Legia poznała rywala w 2. rundzie eliminacji do LE. Piłkarze pojadą na północ

Legia poznała rywala w 2. rundzie eliminacji do LE. Piłkarze pojadą na północ

Piłkarze Legii Warszawa
Piłkarze Legii Warszawa / Źródło: Newspix.pl / Adam Starszyński
Wicemistrz Polski po pokonaniu Europa FC zameldował się w kolejnej rundzie eliminacji do LE. Legia Warszawa już za niespełna tydzień rozegra pierwsze spotkanie z fińskim rywalem.

Po wygranym meczu z wicemistrzem Gibraltaru awansowała do drugiej rundy kwalifikacji do Ligi Europy. Podopieczni Aleksandara Vukovića zmierzą się z fińskim KuPS Kuopio, który w pierwszej rundzie wyeliminował FK Vitebsk z Białorusi. Pierwsze spotkanie zostanie rozegrane 25 lipca w Warszawie. Rewanż zaplanowano na 1 sierpnia w Finlandii.

Ekipa z Finlandii nie ma dużego doświadczenia w europejskich pucharach. KuPS nigdy nie zagrał w fazie grupowej takich rozgrywek, a największym sukcesem było dojście do 3. rundy eliminacji LE w sezonie 2012/2013. Wówczas fiński zespół pożegnał się z rywalizacją po przegranym dwumeczu z tureckim Bursasporem.

Trzy bramki i awans

Bezbramkowy remis w pierwszym starciu z Europa FC był nie tylko sensacyjny, ale przede wszystkim kompromitujący. Rywal Legii Warszawa to półamatorski zespół z Gibraltaru, dla którego sama możliwość gry w pierwszej rundzie eliminacji do Ligi Europy jest dużym wyróżnieniem. Podopieczni Aleksandara Vukovića to z kolei zespół z aspiracjami wykraczającymi poza pierwszą fazę walki o europejskie puchary. Pozostało te aspiracje potwierdzić na boisku pamiętając, że już wkrótce ruszają rozgrywki Ekstraklasy, więc nadmierne eksploatowanie sił nie było wskazane.

Legioniści poradzili sobie z rywalem, wygrywając 3:0. Zadanie wicemistrzowi Polski ułatwił fakt, że przeciwnicy od 52. minuty grali w osłabieniu po tym, jak czerwoną kartkę obejrzał Sanchez. Pod koniec meczu w szeregach drużyny z Warszawy nastąpiło lekkie odprężenie, przez co Europa FC coraz śmielej poczynała sobie w atakach. Niefrasobliwość defensywy nie poskutkowała jednak stratą bramki, dzięki czemu podopieczni Vukovića zachowali czyste konto.

Czytaj także:
Kompromitacji nie było. Legia wygrała z półamatorami z Gibraltaru

Czytaj także

 0