Tragiczna śmierć dwóch gwiazd kickboxingu. Jedna chciała ratować drugą

Tragiczna śmierć dwóch gwiazd kickboxingu. Jedna chciała ratować drugą

Fatima Żagupowa i  Jelina Gismiejewa
Fatima Żagupowa i Jelina Gismiejewa / Źródło: Instagram / russian_kickboxing_federation
Rosyjska federacja kickboxingu poinformowała o śmierci dwóch zawodniczek. Fatima Żagupowa i Jelina Gismiejewa zginęły podczas obozu treningowego w Sewastopolu. Z relacji świadków wynika, że jedna z kobiet próbowała ratować drugą.

„Federacja rosyjskiego kickboxingu składa najszczersze kondolencje krewnym i przyjaciołom Jeliny Gismiejewej oraz Fatimy Żagupowej. Tragedia miała miejsce 4 sierpnia wieczorem, kiedy to dwie zawodniczki na zakończenie obozu treningowego przed odlotem do domu zdecydowały się spędzić czas wolny na terenie klubu jachtowego” – czytamy w oświadczeniu związku opublikowanym na . Pierwsza z wymienionych zawodniczek była wicemistrzynią, a druga mistrzynią świata.

Portal WP Sportowe Fakty powołując się na doniesienia rosyjskich mediów przekazał, że 33-letnia Żagupowa i 27-letnia Gismiejewa wybrały się na spacer nad morze. Śledczy ustalili, że chociaż panowały ciężkie warunki pogodowe, to Gismiejewa postanowiła wejść do wody w miejscu, które nie było wyznaczone jako strefa, w której można pływać. Po chwili 27-latka zaczęła wzywać pomoc, a starsza koleżanka rzuciła się do wzburzonej wody, by ją uratować. Nie były jednak w stanie wyjść o własnych siłach z wody. Jak podaje Onet, ciała zawodniczek znaleziono dopiero wówczas, gdy morze się uspokoiło.

Czytaj także:
Są wyniki sekcji zwłok Bjorga Lambrechta. Pojawiło się też kolejne nagranie z upadku kolarza

Czytaj także

 1
  •  
    Potęga żywiołów. Brawura. Brak umiejętności oceny zagrożenia lub zwykłe emocje. Tragedia...

    Szkoda dziewczyn. Niemniej jedna przychojraczyła, a druga zapewne zadziałała pod wpływem impulsu, bo na trzeźwo raczej by się zastanowiła, dlaczego umiejąca pływać dziewczyna, nie tonąca (wzywała pomocy) będąca wytrenowaną zawodniczką kickboxingu, nie daje rady wyjść z wody. I nie był to zwykły skurcz...

    Teraz wszyscy możemy się zastanawiać, dlaczego dwie wytrenowane do granic możliwości dziewczyny, nie dały rady wyjść z tej sytuacji. Prąd? Cofka? Odpływ? Straszna sprawa. Miały całe życie przed sobą...

    Proponuję wyciągać wnioski. Pokora i rozwaga wobec włości Posejdona. Zawsze. Amen.

    I piszę to jako osoba pływająca od dziecka, pasjami zawodowo. Ratująca ludzi też...