Tour de Pologne. Rafał Majka wysoko, jest nowy lider wyścigu

Tour de Pologne. Rafał Majka wysoko, jest nowy lider wyścigu

Jonas Vingegaard na mecie etapu
Jonas Vingegaard na mecie etapu / Źródło: Newspix.pl / Mateusz Januszek
Podczas szóstego etapu Tour de Pologne zaczęła się prawdziwa walka o końcowy triumf w wyścigu. Kolarze zmierzyli się z mocno pagórkowatą trasą, a część zawodników próbowała swoich sił w ucieczce. Z dobrej strony pokazał się Rafał Majka, który dojechał do mety jako piąty.

Na etapie z Zakopanego do Kościeliska kolarze mieli do pokonania 160 kilometrów. Po drodze czekało na nich sześć górskich premii, które mocno dały się we znaki zawodnikom znanym ze sprinterskich umiejętności. Pascal Ackermann, który rozpoczął czwartkową rywalizację w żółtej koszulce lidera, wycofał się z Tour de Pologne. Inni kolarze próbowali sił w odjazdach, ale ich próby ucieczki były neutralizowane przez peleton. Z dobrej strony pokazał się Tomasz Marczyński, który wygrał dwie górskie premie. Przypomnijmy, Polak jeździ w barwach Lotto Soudal, czyli ekipy, w której występował tragicznie zmarły Bjorg Lambrecht.

Pod koniec etapu stało się jasne, że o zwycięstwo powalczy ktoś z trójki: Jonas Vingegaard, Pavel Sivakov lub Jai Hindley. To właśnie ci zawodnicy oderwali się od peletonu, a później dzięki współpracy uciekli goniącej ich grupie pościgowej. Ostatecznie jako pierwszy na mecie zameldował się Vingegaard, który tym samym wywalczył koszulkę lidera wyścigu. Wśród zawodników goniących trzech uciekinierów był Rafał Majka. Polak jeżdżący dla ekipy BORA-hansgrohe dojechał jako piąty, a w klasyfikacji generalnej jest na 9. pozycji. Zawodnik, który ma na swoim koncie zwycięstwa etapowe w Tour de France, traci do lidera 20 sekund.

Czytaj także:
Siatkarze powalczą o Tokio 2020. Polska kadra w piątek rozpoczyna turniej kwalifikacyjny

Czytaj także

 0