Dzisiaj 9. rocznica „libacji na skwerku”. Śląsk Wrocław wiedział, co z tym zrobić

Dzisiaj 9. rocznica „libacji na skwerku”. Śląsk Wrocław wiedział, co z tym zrobić

Park, zdjęcie ilustracyjne
Park, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / Grzegorz Polak
Tekst o „libacji na skwerku” przeszedł do historii polskiego dziennikarstwa internetowego. Krótki artykuł przyniósł „Gazecie Wrocławskiej” rozgłos, a użytkownicy sieci obchodzą kolejne rocznice jego publikacji. Do świętowania przyłączył się także piłkarski klub z Wrocławia.

„Policjanci dostali dzisiaj zgłoszenie, że na skwerku w jednym z wrocławskich parków grupka mężczyzn pije alkohol. Gdy funkcjonariusze przyjechali na miejsce okazało się, że nikogo tam nie ma”. Nie, to nie jest zajawka tekstu czy jego krótki wycinek, a całość artykułu opublikowanego 21 sierpnia 2010 roku na stronie „Gazety Wrocławskiej”. Absurdalność tematu i treści do tego stopnia urzekła internautów, że co roku obchodzą rocznicę udostępnienia tego „dzieła”. Nie inaczej jest i dzisiaj, kiedy to mija dziewięć lat od momentu, gdy artykuł „Wrocław. Libacja na skwerku” ujrzał światło dzienne.

Nowy lider Ekstraklasy?

Do sławetnej publikacji nawiązano na  koncie Śląska Wrocław, który aktualnie zajmuje pierwsze miejsce w tabeli Ekstraklasy. Materiał tam opublikowany to screen z artykułu, który mógłby pojawić się na stronie „Gazety Wrocławskiej”. Mógłby, ale jest jedynie sfabrykowanym wycinkiem tekstu o tytule „Wrocław: Zmiana lidera”. „Piłkarze Śląska otrzymali zgłoszenie, że jedna z drużyn PKO Ekstraklasy miała zastąpić ich na pozycji lidera” – czytamy w leadzie artykułu. „Gdy zawodnicy WKS-u spojrzeli w tabelę okazało się, że nie zaszła tam żadna zmiana” – dodano.

Lektura komentarzy pod postem wskazuje na to, że osoby prowadzące konto Śląska „zapunktowały” wśród kibiców. Pomysł pochwalił nawet Michał Pol, który napisał o „znakomitym rocznicowym Real Time Marketingu”. Chociaż do następnej rocznicy pozostał okrągły rok, to internauci już utworzyli wydarzenie na . Zainteresowanie akcją wyraziło już 7,6 tys. internautów, a 1,3 tys. zaznaczyło, że weźmie w nim udział.

Czytaj także:
Avengersi bez Spider-Mana? Sony nie dogadało się z Disneyem, wściekli fani atakują memami

Czytaj także

 0