Sukces polskich koszykarzy! Pokonujemy Chiny i awansujemy do drugiej rundy

Sukces polskich koszykarzy! Pokonujemy Chiny i awansujemy do drugiej rundy

Zawodnicy polskiej reprezentacji
Zawodnicy polskiej reprezentacji / Źródło: Newspix.pl / Łukasz Grochala
Podczas poniedziałkowego meczu Polski z Chinami nie zabrakło niczego, co uwielbiają fani koszykówki. Kibice zgromadzeni na hali byli świadkami walki do ostatnich sekund, wielu akcji na światowym poziomie oraz triumfu drużyny, dla której już sam awans na mistrzostwa świata był dużym sukcesem.

Polskie sporty zespołowe przyciągają wciąż rzesze kibiców, a najwięcej sympatyków mają kadra piłkarska oraz siatkarska. Nic dziwnego, ponieważ zarówno Lewandowski i spółka, jak i dwukrotni mistrzowie świata, dostarczają nam wielu emocji. Jeszcze kilka lat temu dużym zainteresowaniem cieszyła się reprezentacyjna piłka ręczna, chociaż w obliczu braku sukcesów gra narodowej drużyny nie elektryzuje tak wielu Polaków. „Ubogim krewnym” wspomnianych dyscyplin wydaje się być koszykówka, która kibicom w kraju nad Wisłą raczej nie kojarzy się z emocjami na światowym poziomie. To wkrótce może się zmienić. Wszystko za sprawą podopiecznych Mike'a Taylora, którzy podczas turnieju rozgrywanego w Chinach grają bez najmniejszych kompleksów.

Walka w dogrywce

W meczu z Wenezuelą, będącym pierwszym starciem polskiej kadry na mistrzostwach świata od 52 lat, nasi reprezentanci wygrali 80:69. 2 września zmierzyli się za to z gospodarzami turnieju, czyli Chinami. Ci na początku spotkania bardzo dobrze spisywali się w ataku, zdobywając punkty rzutami z dystansu. Po pierwszych dziesięciu minutach wypracowali 10-punktową przewagę, zmuszając tym samym biało-czerwonych do gonienia wyniku.

Polacy wzięli na poważnie wyzwanie rzucone przez rywali. Do dobrej gry w obronie dołożyli skuteczność w ataku, dzięki czemu po drugiej kwarcie to podopieczni Taylora schodzili z parkietu z prowadzeniem. Chińczycy minimalnie wygrali za to kolejną kwartę, a stan meczu stawał się coraz bardziej wyrównany. Nie brakowało przy tym kontrowersji, a kilka decyzji sędziowskich na korzyść ekipy gospodarzy będzie z pewnością długo analizowanych.

Jednym z bohaterów spotkania był Mateusz Ponitka, który na kilka sekund przed końcem spotkania, przy jednopunktowym prowadzeniu Chińczyków, odebrał piłkę rywalowi i ruszył w kierunku kosza. Zhao był zmuszony do faulowania Polaka, dzięki czemu wywalczyliśmy rzuty wolne. Ponitka jeden z nich zamienił na punkt, doprowadzając tym samym do dogrywki przy stanie 72:72. Ostatnie 5 minut spotkania należało już do Polaków, którzy ostatecznie wygrali 79:76. Tym samym biało-czerwoni awansowali do drugiej rundy turnieju, a na zakończenie pierwszej fazy zmierzą się w środę z Wybrzeżem Kości Słoniowej.

Czytaj także:
Polacy szykują się do meczów ze Słowenią i Austrią. „Łatwo nie będzie”

Źródło: WPROST.pl

Czytaj także

 0