Kurek i Leon zagrali razem, ale to nie pomogło. Amerykanie okazali się za mocni

Kurek i Leon zagrali razem, ale to nie pomogło. Amerykanie okazali się za mocni

Wilfredo Leon
Wilfredo Leon / Źródło: Newspix.pl / Jakub Piasecki
Polscy siatkarze odnieśli pierwszą porażkę w tegorocznej edycji Pucharu Świata. Biało-czerwoni ulegli Amerykanom, którzy skutecznie wykorzystali błędy podopiecznych Vitala Heynena. Mecz zakończył się wynikiem 3:1 dla USA, a na parkiecie po raz pierwszy zobaczyliśmy duet Wilfredo Leon - Bartosz Kurek.

Polscy siatkarze kilka dni po zakończeniu mistrzostw Europy rozpoczęli zmagania w Pucharze Świata. Podopieczni Vitala Heynena najpierw pewnie pokonali Tunezję 3:0, a później wygrali 3:1 z gospodarzami turnieju – Japonią. Do starcia ze Stanami Zjednoczonymi przystąpili w dobrych nastrojach tym bardziej, że kadrę uzupełnili nasi najlepsi zawodnicy. Wilfredo Leon, Fabian Drzyzga, Paweł Zatorski czy Maciej Muzaj przy wsparciu zmienników mieli zawalczyć o dobry wynik. Tak się jednak nie stało, a rywale ustawili nam poprzeczkę bardzo wysoko.

Ciężkie dwa sety

Początek pierwszego seta był grany „punkt za punkt”, a obie drużyny skutecznie kończyły swoje akcje. Przełom nastąpił po drugiej przerwie technicznej, kiedy to Amerykanie odskoczyli nam na trzy punkty. Wprawdzie Leon punktował, ale rywale odpowiadali równie efektownymi akcjami. Nieskończone kontry, brak gry blokiem oraz dobra zagrywka ekipy USA sprawiła, że pierwszą partię przegraliśmy do 19.

Początek drugiego seta wskazywał na to, że Polacy w końcu złapali swój rytm. Punktowaliśmy w bloku, a Leon z Muzajem byli skuteczni w ataku. Przy pierwszej przerwie technicznej prowadziliśmy 8:3 i wydawało się, że ta partia będzie należała do biało-czerwonych. Autowe ataki Śliwki, Drzyzgi i Muzaja sprawiły jednak, że Amerykanie zaczęli odrabiać straty. Heynen próbował rotować składem, a na parkiecie pojawił się Bartosz Kurek. Jego obecność nie pomogła jednak obronić nam przewagi, a rywale po drugiej przerwie technicznej objęli prowadzenie, którego nie wypuścili do końca seta. Podopieczni Johna Sperawa grali skutecznie blokiem, raz po raz zatrzymując Leona i wygrali partię do 20.

Heynen postawił na Kurka już od początku trzeciego seta, a najlepszy zawodnik ubiegłorocznych mistrzostw świata odwdzięczył mu się kilkoma dobrymi atakami. Biało-czerwoni mieli jednak problem z przyjęciem, przez co rywalom było łatwiej grać z kontry. Z dobrej strony pokazał się Leon, który najpierw umożliwił zagrywką skuteczną kontrę Muzajowi, a później sam dopisał na swoje konto asa serwisowego. Amerykanie po słabszym początku wrócili jednak do gry, a żadna z drużyn nie odskoczyła na kilkupunktową przewagę. Dobrze układała się współpraca Leona i Kurka, dzięki czemu nawiązaliśmy wyrównaną walkę z Amerykanami, a w końcówce seta wyszliśmy na prowadzenie przy wyniku 23:22. Zepsute zagrywki naszych gwiazd sprawiły jednak, że rywale doprowadzili do remisu 24:24. Po błędzie Amerykanów oraz i asie serwisowym Bieńka wygraliśmy trzecią partię w stosunku 26:24.

Podobnie jak w przypadku trzeciego seta, początek czwartej partii również był wyrównany. Amerykanie w końcu zaczęli mylić się w zagrywce, prezentując nam w ten sposób kilka punktów. Biało-czerwoni nie mogli jednak wypracować większej przewagi głównie za sprawą Matthew Andersona, który świetnie radził sobie z naszym pojedynczym blokiem. Na drugą przerwę techniczną schodziliśmy prowadząc 16:14. Błędy naszych zawodników sprawiły jednak, że rywale zdobyli trzy punkty z rzędu, obejmując prowadzenie. Dobra zagrywka i skuteczność Kurka pomogły nam nawiązać wyrównaną walkę, doprowadzając do stanu 20:20. Końcówka spotkania należała jednak do Amerykanów, którzy wygrali seta do 25, a cały mecz 3:1.

Puchar Świata – terminarz, kiedy mecze Polaków?

  • 5 października (sobota), 5:30 Polska – Argentyna
  • 6 października (niedziela), 5:30 Polska – Włochy
  • 9 października (środa), 8:00 Polska – Rosja
  • 10 października (czwartek), 5:30 Polska – Egipt
  • 11 października (piątek), 5:30 Polska – Australia
  • 13 października (niedziela), 8:00 Polska – Brazylia
  • 14 października (poniedziałek), 5:30 Polska – Kanada
  • 15 października (wtorek), 5.30 Polska – Iran

Czytaj także:
Kibice krzyczeli, by pokazała piersi. Zaskakująca reakcja dziennikarki

Źródło: WPROST.pl

Czytaj także

 0