Rzecznik PZPN przed meczem z Izraelem: Jesteśmy zapewniani, że nie ma zagrożenia

Rzecznik PZPN przed meczem z Izraelem: Jesteśmy zapewniani, że nie ma zagrożenia

Trening przed meczem Polska - Izrael
Trening przed meczem Polska - Izrael / Źródło: Newspix.pl / Lukasz Grochala /Cyfrasport /
„Jesteśmy cały czas zapewniani ze strony federacji Izraela i UEFA, że nie ma żadnego zagrożenia” - poinformował na Twitterze rzecznik PZPN Jakub Kwiatkowski. W ten sposób skomentował informację dziennika „Jerusalem Post”, jakoby Palestyński Islamski Dżihad groził wystrzeleniem rakiet w trakcie meczu Polska - Izrael. Spotkanie zostanie rozegrane dziś o 20:45 w Jerozolimie.

Media w Izraelu podsycają napiętą atmosferę towarzyszącą meczowi Polska – Izrael. W sobotę po południu na stronie internetowej dziennika „Jerusalem Post” pojawiła się informacja, jakoby Islamski Dżihad zapowiedział ostrzał Izraela w trakcie meczu z Polską. Wiadomość została usunięto nieco po ponad godzinie.

Na Twitterze opublikowano zapowiedź artykułu, w której oznaczono naszego najsłynniejszego piłkarza i dywagowano, że Robert Lewandowski może być zmuszony do walki z Jerozolimie nie tylko przeciwko piłkarzom Izraela, ale też... terrorystom. Link, do którego prowadził wpis, jest już nieaktywny, ale dziennik nadal podawał tę informację w innym artykule. Teraz i tam widnieje już błąd 404 świadczący o usunięciu treści.

Rzecznik PZPN komentuje

Doniesienia „Jerusalem Post” skomentował rzecznik PZPN. Jakub Kwiatkowski zamieścił na Twitterze zrzut ekranu strony, z której zniknął artykuł z rzekomym zagrożeniu. „Co do medialnej zawieruchy. Jesteśmy cały czas zapewniani ze strony federacji Izraela i UEFA, że nie ma żadnego zagrożenia”– napisał.

Mecz w cieniu konfliktu

Kilka dni przed starciem spekulowano, czy do spotkania dojdzie w związku z napiętą sytuacją w kraju gospodarza, gdzie trwają ostrzały rakietowe. Ostatecznie jednak władze UEFA oraz PZPN oceniły, że sytuacja jest bezpieczna dla piłkarzy i mecz powinien odbyć się zgodnie z planem.

„Biorąc pod uwagę napiętą sytuację w kraju gospodarza meczu, PZPN po licznych rozmowach i konsultacjach z Ministerstwem Spraw Zagranicznych RP, ambasadą Polski w Izraelu, federacją piłkarską Izraela oraz przedstawicielami UEFA, podjął decyzję o udaniu się do Jerozolimy i rozegraniu planowanego meczu eliminacji ME”– podano w komunikacie opublikowanym w serwisie Łączy nas piłka 13 listopada. Dwa dni później Biało-Czerwoni wylecieli do Izraela. – Czujemy się tu bezpiecznie. Wprost z płyty lotniska zostaliśmy przewiezieni do hotelu, gdzie czekała na nas ochrona – mówił na konferencji prasowej Krystian Bielik, reprezentant Polski.

Mecz Polski z Izraelem rozpocznie się już w sobotę 16 listopada o godz. 20:45. Spotkanie będziemy relacjonować NA ŻYWO w serwisie Wprost.pl.

Czytaj także:
Mecz w cieniu konfliktu. Polacy zagrają z Izraelem

Źródło: WPROST.pl

Czytaj także

 1
  • Zwracam uwagę, że w meczu z Izraelem każdy "spalony" i każdy "strzał" (nieważne czy w światło bramki) jest przejawem antysemityzmu. Każde okazywanie radości po zdobytym golu jest mową nienawiści i powinno się spotkać ze zdecydowaną reakcją ambasady Izraela, społeczności międzynarodowej, a nawet samej... Gazety Wyborczej.

    Nie wspomnę o zwycięstwie powyżej 2:0 - jest to już "pogrom" i ewidentnie potwierdza polski rasizm i antysemityzm "wyssany z mlekiem matki".

    Oczywiście przystąpienie do meczu, zamiast oddania go walkowerem, może być interpretowane tylko jako prowokacja i negowanie holokaustu. Właściwie samo odbycie zgrupowania przed meczem z Izraelem potwierdza istnienie "polskich obozów" i ostatecznie uzasadnia żydowskie roszczenia idące w setki miliardów $.