Polacy z apetytem na podium. Dzisiaj kolejny konkurs skoków w Predazzo

Polacy z apetytem na podium. Dzisiaj kolejny konkurs skoków w Predazzo

Piotr Żyła, Dawid Kubacki i Kamil Stoch
Piotr Żyła, Dawid Kubacki i Kamil Stoch / Źródło: Newspix.pl / EXPA
Po udanym dla Polaków sobotnim konkursie w Predazzo przyszedł czas na drugą odsłonę weekendowych zmagań. Dawid Kubacki, Kamil Stoch i Piotr Żyła z pewnością będą chcieli powalczyć o podium tym bardziej, że są wymieniani w gronie faworytów do zajęcia miejsc w czołówce. Rywalizację na skoczni normalnej poprzedzą kwalifikacje, w których zobaczymy sześciu biało-czerwonych.

Podopieczni Michala Doležala potwierdzili w sobotę wysoką dyspozycję, meldując się w czołówce konkursu. Dawid Kubacki był trzeci, a tuż za jego plecami uplasował się Kamil Stoch. Piotr Żyła zajął siódmą lokatę, a w drugiej serii widzieliśmy jeszcze Macieja Kota, który ostatecznie był 27. Podczas zaplanowanych na godzinę 15 kwalifikacji oprócz wspomnianej czwórki zobaczymy jeszcze Stefana Hulę i Jakuba Wolnego, którzy swoją formą odstają jednak od kolegów z kadry.

W gronie faworytów do wygranej w niedzielnej rywalizacji wymienia się Kubackiego, który zwycięstwem w Turnieju Czterech Skoczni zgłosił aspiracje do walki o czołowe miejsca w Pucharze Świata. Polak był najlepszy w kwalifikacjach do sobotniego konkursu i gdyby nie trudne warunki w pierwszej serii, mógłby poważnie myśleć nawet o pierwszym miejscu na podium. Szansa na rewanż nadejdzie już o godzinie 16:30, kiedy to rozpoczną się zawody w Predazzo. Rywalizację najlepszych skoczków na świecie można oglądać na antenach TVP1 oraz Eurosportu.

Wyniki sobotniego konkursu

Polscy kibice mieli prawo do śledzenia z nadzieją zawodów Predazzo. Tydzień temu po triumf w Turnieju Czterech Skoczni sięgnął Dawid Kubacki, który był jednym z faworytów do zwycięstwa w sobotnim konkursie. Optymizmem napawała również dyspozycja Kamila Stocha i Piotra Żyły, którzy w kwalifikacjach i podczas treningów pokazywali się z dobrej strony. Swoją wysoką dyspozycję trzej podopieczni Michala Doležala potwierdzili już w pierwszej serii konkursowej. Skoki pozostałych biało-czerwonych pozostawiają wiele do życzenia, a najlepszym komentarzem do dyspozycji części kadry A jest dopiero 47. miejsce Jakuba Wolnego. Nieco lepiej zaprezentował się Stefan Hula, który był 33. O dużym szczęściu może mówić Maciej Kot, który po skoku na 96,5 metrów zajął przedostatnie, premiowane awansem do drugiej serii miejsce.

Aspiracje do walki o czołowe lokaty potwierdził za to Żyła, który osiągnął odległość 102,5 m i zajął w pierwszej serii piąte miejsce. Polak skakał z obniżonej belki po fenomenalnym locie Constatina Schmida, który lądując na 107 metrze wręcz zmusił sędziów do takiej decyzji. Powrót do wysokiej formy zasygnalizował Stoch, a 101 metrów dało naszemu zawodnikowi trzecie miejsce po pierwszej serii. Kubacki skakał z kolei przy silnym wietrze w plecy, awansując do drugiej serii z ósmego miejsca. Liderem był Karl Geiger, który prowadził z ponad pięciopunktową przewagą nad Kraftem i Stochem.

Kot w drugiej serii skoczył dwa metry dalej, ostatecznie zajmując 27. miejsce. Kubacki udowodnił, że słabszy pierwszy skok był wynikiem trudnych warunków na skoczni i poszybował na 104 metry, rzucając tym samym poważne wyzwanie pozostałym rywalom. Po swojej próbie objął prowadzenie, a zawody ukończył na trzecim miejscu. Z trudnymi warunkami musiał mierzyć się Żyła, który mimo wiatru z tyłu skoczył na 103,5 m, nieznacznie ustępując Kubackiemu i Leyhe. Dwa równe skoki dały popularnemu „Wiewiórowi” 7. miejsce. Tej regularności zabrakło z kolei Stochowi, który skoczył 100,5 m, ustępując miejsca Kubackiemu i kończąc zawody na 4. miejscu. Walkę o zwycięstwo stoczyli Geiger i Kraft, a górą ze starcia wyszedł Niemiec. Geiger popisał się skokiem na 103, 5 m i pokonał Austriaka o niemal osiem punktów.

Czytaj także:
Miały pięć meczboli, a i tak przegrały. Polskie siatkarki nie zagrają na igrzyskach

Źródło: WPROST.pl

Czytaj także

 0