DPD IŁCapital Legionovia Legionowo nie zagra w półfinałach play-off. Ekipa z Radomia okazała się za mocna

DPD IŁCapital Legionovia Legionowo nie zagra w półfinałach play-off. Ekipa z Radomia okazała się za mocna

Zawodniczki DPD IŁCapital Legionovia Legionowo w meczu z Radomką Radom
Zawodniczki DPD IŁCapital Legionovia Legionowo w meczu z Radomką Radom / Źródło: Ryszard Glapiak
Legionovia Legionowo przegrała w Radomiu drugie starcie w ramach ćwierćfinałów play-off Tauron Ligi. Podopieczne Alessandro Chiappiniego ugrały jednego seta, a z bardzo dobrej strony pokazała się Oliwia Różański.

Siatkarki DPD IŁCapital Legionovia Legionowo zakończyły fazę zasadniczą na 7. lokacie, co dało im prawo do gry w play-off. Tam przyszło im zmierzyć się z E.LECLERC MOYA Radomka Radom czyli ekipą, która po 22 rozegranych spotkaniach zajęła drugie miejsce w tabeli, tuż za zawodniczkami z Rzeszowa. Trafienie w ćwierćfinale TAURONLigi na teoretycznie mocniejszego rywala nie oznaczało jednak, że Legionovia była na straconej pozycji.

Wyrównana walka i pierwszy set dla Radomki

Podopieczne Alessandro Chiappiniego już w pierwszym starciu udowodniły, że tanio skóry nie sprzedadzą. Wygrana na wyjeździe 3:1 wlała dużo nadziei w serca kibiców z Legionowa, ale przegrana w identycznym stosunku na własnym parkiecie sprawiła, że awans do półfinału pozostawał sprawą otwartą. Wszystko miał rozstrzygnąć mecz rozegrany 23 marca w Radomiu.

Początek spotkania był bardzo wyrównany, a Radomka i Legionovia grały punkt za punkt. Gospodyniom wkrótce udało się jednak odskoczyć na kilka oczek, a przy stanie 5:2 Chiappini poprosił o przerwę. Ta najwyraźniej przyniosła efekt, ponieważ siatkarki z Legionowa zapunktowały w dwóch kolejnych akcjach. Dobrze skończone ataki wyraźnie zmotywowały zawodniczki w niebieskich strojach, którym udało się wyrównać przy stanie 8:8.

Błędy w przyjęciu zawodniczek Legionovii i skuteczny blok spowodowały jednak, że gospodyniom udało się odskoczyć w pewnym momencie na cztery punkty, a szkoleniowiec Legionowianek po raz kolejny poprosił o przerwę. Ponownie porady od trenera pomogły zawodniczkom z Legionowa, które zaczęły odrabiać starty i doprowadziły do remisu 16:16.

Spotkanie było wyrównane aż do końcowej fazy pierwszego seta, gdzie podopiecznym Chiapiiniego udało się odskoczyć na 22:20. Gospodynie jednak szybko odrobiły straty, przez co stan partii po raz kolejny się wyrównał i zapowiadał wielkie emocje aż do ostatniej akcji. Grę nerwów wygrały gospodynie, które zakończyły seta wynikiem 25:23.

Duża przewaga gospodyń

W drugą partię lepiej weszła Radomka, która szybko zyskała czteropunktową przewagę. Pierwszy punkt dla gości zdobyła Olivia Różański, ale wynik 1:5 sprawiał, że siatkarki z Legionowa musiała zacząć szybciej odrabiać straty. Gospodynie jednak ciągle utrzymywały bezpieczną przewagę, prowadząc po chwili 10:6. Zawodniczkom z Legionowa trudno było przełamać złą passę, a indywidualne błędy i skuteczny blok rywalek sprawiły, że na tabeli wynik pojawił się rezultat 13:7.

Radomka utrzymywała bezpieczną, sześciopunktową przewagę, a gościom tylko raz na jakiś czas udawało się zniwelować straty. Przy stanie 19:13 stało się jasne, że podopiecznym Chiappiniego trudno będzie odwrócić bieg seta na swoją korzyść. Zawodniczki z Legionowa zaczęły ponownie punktować wówczas, gdy rywalki miały na swoim koncie 22 punkty. Dobre akcje wprawdzie nie wystarczyły na odrobienie strat, ale z pewnością dodały nieco pewności siebie przed trzecim setem. Drugi zakończył się wynikiem 25:15.

Świetna Różański dała nadzieję Legionovii

Początek trzeciej partii w wykonaniu zawodniczek z Legionowa był o wiele lepszy, niż miało to miejsce w poprzednim secie. Siatkarki Legionovii szybko objęły prowadzenie, które przez kilka akcji udało im się utrzymywać na poziomie jednopunktowej przewagi. Gospodynie zaczęły jednak mozolnie odrabiać straty, a skuteczność w ataku szybko przełożyła się na objęcie prowadzenia przy stanie 8:6.

Trzecia partia przypominała pierwszą, ponieważ Legionowiankom udało się doprowadzić do stanu 8:8, a spotkanie było wyrównane także w kolejnych akcjach. Dobra dyspozycja Różański, która punktowała atakami z lewego skrzydła sprawiła, że w pewnym momencie zawodniczki prowadzone przez Chiappiniego zyskały trzypunktową przewagę. Rywalkom udało się jednak sprawić, że na tablicy wyników po raz kolejny wyświetlił się remisowy rezultat.

Na tym nie koniec emocji, które narastały wraz z rozwojem seta. Legionovia odskoczyła na dwa oczka przy stanie 19:17, przybliżając się do zwycięstwa w trzeciej partii. Gospodynie nie chciały oddać tej części rywalizacji bez walki, doprowadzając do remisu 21:21. Świetną formę potwierdziła jednak Różański, dzięki której Legionowiankom po raz kolejny udało się wyjść na prowadzenie i wywalczyć trzy piłki setowe. Ta partia zakończyła się wynikiem 25:22 dla Legionovii i zwiastowała duże emocje w kolejnej odsłonie spotkania.

Półfinał play-off nie dla Legionovii

Na początku czwartej partii lepiej prezentowały się gospodynie, które po kilku skutecznych atakach doprowadziły do stanu 5:1. Mimo starań Legionowianek zawodniczki z Radomia utrzymywały bezpieczną przewagę, prowadząc po chwili 9:2.

Siedem oczek więcej zawodniczki Radomki miały jeszcze przy stanie 12:5. Po kolejnej skutecznej akcji gospodyń Chiappini był zmuszony po raz kolejny poprosić o przerwę. Po niej rywalki Legionovii znowu skutecznie zapunktowały, a wynik 14:5 oznaczał, że gościom trudno będzie przechylić szalę rywalizacji na swoją korzyść. Przewaga podopiecznych Riccardo Marchesiego rosła, aż w pewnym momencie tablica wyników wskazała rezultat 19:6.

Ostatecznie set zakończył się wynikiem 25:10 dla gospodyń, a cały mecz rezultatem 3:1. Radomka zmierzy się w półfinale z ekipą Chemika Police, a Legionovia powalczy o 7. miejsce z Energą MKS Kalisz.

Źródło: WPROST.pl
+
 0

Czytaj także