Prezes Legionovii o grze seniorek, szkoleniu młodzieży i planach na przyszłość

Prezes Legionovii o grze seniorek, szkoleniu młodzieży i planach na przyszłość

Konrad Ciejka
Konrad Ciejka / Źródło: materiały prasowe
Siatkarki DPD IŁCapital Legionovia od lat występują w najwyższej klasie rozgrywkowej, a sukcesy święcą również drużyny młodzieżowe z Legionowa. Kończący się sezon podsumował prezes klubu Konrad Ciejka, który w rozmowie z Wprost opowiedział również o współpracy z włoskim trenerem i trudnej rzeczywistości, z jaką klub musi mierzyć się w czasie pandemii koronawirusa.

Może na początek kilka pytań o seniorską ekipę pań. Jest Pan zadowolony z fazy zasadniczej?

Siódme miejsce po fazie zasadniczej to gorszy rezultat, niż byśmy sobie wymarzyli - zwłaszcza po rewelacyjnym poprzednim sezonie, w którym uplasowaliśmy się na czwartej lokacie. Musimy jednak pamiętać o tym, że z uwagi na pandemię, ten sezon był bardzo dziwny. Różne kluby przechodziły zakażenie w różnym stopniu i czasie, nas również to nie ominęło, podobnie jak kontuzje, które w środkowej części sezonu wyłączyły z gry nasze podstawowe zawodniczki. Dlatego odpowiem tak: nie jestem zadowolony z fazy zasadniczej, ale nie mam o nią wielkich pretensji do swojego zespołu.

Faza play-off zakończyła się dla siatkarek z Legionowa przegraną w ćwierćfinale z Radomką Radom. Ma Pan niedosyt i wrażenie, że rywalki były do pokonania? Jest Pan zadowolony z gry zawodniczek Legionovii?

Radomka zbudowała w tym sezonie fantastyczny zespół z gwiazdami światowego formatu, jak Katarzyna Skorupa, Bruna Honorio czy w ostatnich dwóch meczach Ana Bjelica. Udało się nam wykorzystać słabość rywalek w pierwszym spotkaniu serii, w którym zabrakło dwóch ważnych ogniw.

Zwycięstwo Radomki w serii nie jest żadnym zaskoczeniem, ponieważ była faworytem. Nie ze wszystkich naszych siatkarek w tych meczach jestem zadowolony, ale nawet w stuprocentowej dyspozycji moglibyśmy przegrać z wyżej notowanym rywalem.

Jaki był cel na ten sezon? Czy udało się go zrealizować?

Naszym celem na ten sezon było zajęcie miejsca w górnej połowie tabeli, a więc w pierwszej "szóstce". Już dziś wiemy, że tego celu nie zrealizowaliśmy, ponieważ odpadając z walki o półfinał automatycznie trafiamy do gry o miejsca 7-8.

Czy po sezonie można spodziewać się jakiś wzmocnień drużyny?

Od jakiegoś czasu intensywnie sondujemy rynek zawodniczek, jak również rozmawiamy z naszymi sponsorami o budżecie na nowy sezon. Niewątpliwie, dojdzie do sporych zmian w składzie.

Od 2019 zawodniczki prowadzi Alessandro Chiapiini. Jak układa się jego współpraca z siatkarkami i sztabem szkoleniowym?

Alessandro to prawdziwy profesjonalista, jestem bardzo zadowolony z jego pracy. Od pierwszych dni w naszym klubie zaangażował się nie tylko w projekt drużyny seniorskiej, lecz również w pion młodzieżowy. Obaj widzimy Legionovię jako projekt na lata i cieszę się, że to z nim mogę go realizować.

Legionovia Legionowo to nie tylko drużyna seniorek, a klub stawia również na rozwój młodzieży. Ile obecnie sekcji działa w klubie i jakie sukcesy odnosiły w ostatnich sezonach?

Prowadzimy szkolenie w minisiatkówce oraz wszystkich kwalifikowanych kategoriach wiekowych: juniorek, kadetek i młodziczek. Od 2014 roku odnosimy sukcesy, wśród których najważniejsze to dziesięć tytułów Mistrza Polski w różnych kategoriach wiekowych. Kilka z naszych osiągnięć nie miało wcześniej precedensu, między innymi sięgnięcie w 

2018 roku po tytuł Mistrza Polski Juniorek, Kadetek i Młodziczek równocześnie oraz wywalczenie złota w Juniorkach pięć razy z kolei.

Czy w drużynach młodzieżowych występują zawodniczki, o których już dzisiaj można powiedzieć, że w przyszłości mogą walczyć o miejsce w seniorskiej reprezentacji Polski?

W naszych ekipach młodzieżowych widzę wiele takich talentów, ale od zdolnego młodzieżowca do seniorskiego reprezentanta Polski jest jeszcze długa droga. Staramy się wprowadzać do „dorosłej” siatkówki najbardziej zdolne absolwentki naszej akademii. W tym sezonie do składu trafiły w ten sposób Diana Dąbrowska i Maja Szymańska, w przyszłym dołączy na pewno środkowa Sonia Stefanik, a być może jeszcze inne utalentowane młode siatkarki. Naszą klubową misją jest wprowadzanie tych dziewcząt na siatkarskie salony i wierzę, że to dobra droga.

Pandemia koronawirusa dotknęła również świat sportu. Jakie trudności napotkał klub przez ostatni rok? Czy mocno zmieniła się organizacja treningów i spotkań, czy może udało się przejść przez ten czas stosunkowo bezpiecznie?

Ta pandemia wywróciła do góry nogami cały świat, również ten sportowy. Musieliśmy wdrożyć specjalne zasady bezpieczeństwa, zmienić organizację treningów tak, by grupy nie stykały się ze sobą, by był czas na dezynfekcje sprzętu i obiektów. To również dla nas ogromne straty finansowe, ponieważ nie sprzedajemy biletów, nie prowadzimy sprzedaży pamiątek i przekąsek w dniu meczowym. Nie ustrzegliśmy się zakażeń, co również przełożyło się na wyniki - musieliśmy później rozgrywać wiele meczów w bardzo krótkich odstępach, dodatkowo wciąż osłabieni po chorobie. Miejmy nadzieję, że to wszystko skończy się jak najszybciej.

W tym kontekście trudno nie poruszyć jeszcze jednego ważnego tematu. Brakuje Panu kibiców na trybunach?

Bardzo. Przecież to dla nich gramy, dla nich przygotowujemy to wszystko. Spiker mówiący do pustych krzesełek to smutny obrazek. Nasz klub ma fantastycznych kibiców, którzy zawsze są z nami na dobre i na złe. Żałujemy, że w tym sezonie musieli wspierać nas „na dystans”, nie mogli pojechać z nami na przykład na mecz Pucharu CEV we francuskim Beziers. Staramy się dawać im odczuć, że z niecierpliwością czekamy na ich powrót.

Czytaj też:
DPD IŁCapital Legionovia Legionowo nie zagra w półfinałach play-off. Ekipa z Radomia okazała się za mocna

Źródło: WPROST.pl
+
 0

Czytaj także