Clijsters obroniła cztery meczbole i wygrała z Li

Clijsters obroniła cztery meczbole i wygrała z Li

Kim Clijster, fot. PAP/ EPA/JOE CASTRO
Kim Clijsters, choć zwichnęła kostkę i musiała bronić cztery meczbole, awansowała do 1/4 finału wielkoszlemowego Australian Open (pula nagród 26 mln dolarów austral.). Belgijska tenisistka pokonała w czwartej rundzie Chinkę Na Li (nr 5.) 4:6, 7:6 (8-6), 6:4.
Clijsters broni na twardych kortach w Melbourne Park tytułu wywalczonego przed rokiem, po finałowej wygranej właśnie z Li. Wówczas triumfowała jako wiceliderka rankingu WTA Tour, ale obecnie zajmuje w  nim 12. miejsce. Pod nieobecność dziesiątej na świecie Niemki Andrei Petkovic została w imprezie rozstawiona z numerem 11.

W niedzielę tenisistka pochodząca z niewielkiego Bree pokazała imponującego ducha walki i upór, bowiem przy stanie 3:3 i 30-30 w pierwszym secie niefortunnie stanęła po jednym z uderzeń na lewą nogę i zwichnęła kostkę. Z grymasem bólu udała się na ławkę i poprosiła o pomoc medyczną. Z mocno obandażowanym i zabezpieczanym specjalną taśmą stawem wróciła na kort, czym wzbudziła entuzjastyczną reakcję miejscowej publiczności na Rod Laver Arena. Australijscy kibice gorąco wspierali ją do samego końca.

Początkowo grała bardzo asekuracyjnie, starając się maksymalnie oszczędzać obolałą stopę, co wykorzystała Chinka rozstrzygając losy pierwszej partii wynikiem 6:4. W drugiej doszło do tie-breaka. Li, piąta w rankingu WTA Tour, prowadziła już 6-2, jednak nie wykorzystała czterech szans na zakończenie meczu. W sumie przegrała kolejne sześć wymian i seta. To wyraźnie wytrąciło ją z równowagi i sprawiło, że zaczęła seriami popełniać niewymuszone błędy. W efekcie słabej gry straciła cztery pierwsze gemy w decydującym secie. Zdołała co prawda częściowo odrobić straty i wyszła na 4:5, ale chwilę później przegrała spotkanie. Mimo problemów z nogą, Clijsters zachowała szansę na odniesienie piątego w  karierze zwycięstwa w Wielkim Szlemie, a drugiego w Melbourne. Trzy pozostałe odniosła w nowojorskim US Open w 2005 roku oraz w latach 2009-10, po wznowieniu kariery po urodzeniu dziecka.

W ćwierćfinale Belgijka trafi na zwyciężczynię wieczornego meczu pomiędzy liderką rankingu Dunką polskiego pochodzenia Caroline Wozniacki i byłym numerem jeden - Serbką Jeleną Jankovic (13.). W pierwszej parze 1/4 finału wyłonionej w niedzielę, zagrają we  wtorek Agnieszka Radwańska (nr 8.) i Białorusinka Wiktoria Azarenka (3.). Polka pokonała w  ciągu 54 minut Niemkę Julię Goerges (22.) 6:1, 6:1, natomiast Azarenka niemal równie łatwo uporała się z Czeszką Ivetą Benesovą 6:2, 6:2.

pap, ps

Czytaj także

 0