Radwańska: jęki Azaranki często są denerwujące

Radwańska: jęki Azaranki często są denerwujące

Dodano:   /  Zmieniono: 
Agnieszka Radwańska znów odpadła w ćwierćfinale (fot. EPA/MAST IRHAM/PAP)
- Uważam, że to był bardzo dobry mecz, szczególnie pierwszy set, choć bardzo ciężki. Z drugiej strony było sporo przełamań. Cóż, serwis dzisiaj nie okazał się w naszym wykonaniu zbyt mocną bronią, ale dzięki temu było sporo emocji. Zaczęłam dobrze, grając bardzo agresywnie, ale później znalazłam się w tarapatach - powiedziała Agnieszka Radwańska po tym, jak nie udało jej się awansować do półfinału Australian Open.

Rozstawiona z numerem ósmym Agnieszka Radwańska (nr 8.) przegrała z białoruską tenisistką Wiktorią Azarenką (nr 3.) 7:6 (7-0), 0:6, 2:6. W pierwszym secie obie tenisistki seriami przegrywały gemy przy własnych serwisach, ale żadna nie uzyskała większej przewagi. Doszło do tie-breaka, zaskakująco łatwo wygranego przez Polkę. Po nim jednak Białorusinka przyspieszył tempo wymian, a krakowianka przegrała nieoczekiwanie siedem kolejnych gemów. Później nawiązała poważniejszą walkę z Białorusinką tylko na początku decydującej partii.

Czytaj więcej na Wprost.pl:

Radwańska odpadła z Australian Open

- Po wygraniu tie-breaka właściwie nic nie zmieniłam w swojej grze. Nie mogę też powiedzieć, że się zdekoncentrowałam. Cały czas grałam swój tenis, ale kiedy walczy się z tak mocną rywalką jak Wika, to czasem nie wystarcza. Ona w drugim secie zaczęła uderzać piłki jeszcze mocniej - mówiła Radwańska.

Spotkanie rozgrywane były wczesnym popołudniem, w temperaturze 35 stopnia Celsjusza. Zresztą upały towarzyszą zmaganiom tenisistów od początku turnieju, a jedynie dwa dni były "chłodniejsze" - termometry wskazywały w południe 25-26 stopni.

"Wychłodziłam się w lodowej kąpieli"

- Właściwie to przyzwyczaiłam się do upałów, bo wszystkie moje mecze były wyznaczane jako pierwsze lub drugie w planie gier. Za każdym razem, gdy wychodziłam na kort, było upalnie. Nie da się ukryć, że chwilami bywało ciężko, nie tylko dzisiaj. Ale teraz jest już dobrze, zaraz po meczu wychłodziłam się w lodowej kąpieli i czuję się lepiej. Wydaje mi się, że Wika prezentuje bardzo dobrą formę i jest niesamowicie zdeterminowana, żeby wreszcie wygrać w Wielkim Szlemie. Pewnie dlatego w drugim i trzecim secie wkładała w każdą piłkę wszystkie siły - skomentowała Polka.

22-letnia krakowianka po raz piąty odpadła w wielkoszlemowym ćwierćfinale, który wciąż jest jej najlepszym wynikiem w jednym z czterech najważniejszych turniejów w sezonie. Po raz trzeci udało jej się to w Melbourne (wcześniej w 2008 i 2011 roku), a dwukrotnie w Wimbledonie w latach 2008-09.

"Pojękiwania nie są potrzebne"

Natomiast Azarenka po raz drugi dotarła do 1/2 finału w Wielkim Szlemie, powtarzając swój najlepszy wynik uzyskany przed rokiem w Wimbledonie. Białorusinka podczas każdego uderzenia piłki wydaje z siebie głośne jęki, podobnie jak Rosjanka Maria Szarapowa. Znany z ciętego języka legendarny John McEnroe, kiedyś komentując dla jednej z telewizji ich pojedynek, stwierdził w zdenerwowaniu: "jeśli zaraz mi ktoś nie da zatyczek do uszu, to trafię do psychiatryka. Wolę już cały wieczór spędzić w operze, niż takie wycie".

- Wiem, że to bywa męczące, ale właściwie się już chyba przyzwyczaiłam, szczególnie jeśli chodzi o Wikę, bo przecież w końcu znamy się od tylu lat. Co do Marii, to co ja mogę powiedzieć? W jej wykonaniu bywa to często denerwujące. Wiem, że WTA ostatnio analizuje to i chce jakoś to rozwiązać. Sądzę jednak, że będzie trudno coś zrobić. Ja nie uważam, żeby takie pojękiwania były potrzebne i pomagały w grze, ale jeśli ktoś uważa inaczej, to może tak robić, choć może nie przy każdym zagraniu - stwierdziła krakowianka.

Radwańska obroniła punkty

Radwańska powtórzyła w Melbourne ubiegłoroczny wynik, więc obroniła zdobycz punktową. Dzięki niepowodzeniu sklasyfikowanych tuż przed nią zawodniczek w poniedziałek powinna awansować o dwie lokaty, czyli na szóste miejsce, najwyższe w karierze. W tegorocznym Australian Open zarobiła w singlu 218 tysięcy dolarów australijskich. Do tego należy dodać 15 750 tys. dol. australijskich za dojście do 1/8 finału w grze podwójnej, w której jej partnerką była Słowaczka Daniela Hantuchova.

zew, PAP

+
 0

Czytaj także