2 miliardy dolarów za klub baseballowy. Płacił "Magic" Johnson

2 miliardy dolarów za klub baseballowy. Płacił "Magic" Johnson

Dodano:   /  Zmieniono: 
Czy Los Angeles Dodgers jest warte 2 miliardy dolarów? Czas pokaże (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Rekordową w amerykańskim sporcie sumę dwóch miliardów dolarów zapłaciła grupa inwestycyjna, której udziałowcem jest słynny koszykarz Earvin "Magic" Johnson, za klub baseballowy Los Angeles Dodgers.
- Jestem zachwycony, że mogę być współwłaścicielem i tworzyć historię jednej z najbardziej rozpoznawalnych marek w amerykańskim sporcie. Chciałbym, by ten klub znowu stał się wizytówką miasta i by mieszkańcy byli z niego dumni - podkreślił Johnson. Jego grupa wygrała przetarg, w którym o nabycie sześciokrotnych mistrzów ligi zawodowej MLB startowało jeszcze dwóch innych inwestorów.

W czerwcu ubiegłego roku właściciel Dodgers Frank McCourt poinformował, że albo znajdzie nowego właściciela klubu, albo będzie zmuszony ogłosić bankructwo drużyny. Powodem kłopotów finansowych był... rozwód McCourta. Sąd uznał, że byłej żonie, która zresztą przez pewien czas kierowała klubem, należy się 130 mln dolarów.

"Magic" Johnson, by zakupić Dodgers zawiązał spółkę z byłym szefem wykonawczym Atlanta Bravers Stanem Kastenem i prezydentem Guggenheim Partners Markiem Walterem. W 2010 roku legendarny koszykarz sprzedał swoje udziały (4,5 proc. za  około 27 mln dolarów) w Los Angeles Lakers, gdzie spędził całą zawodniczą karierę.

52-letni Johnson osiem razy doprowadził "Jeziorowców" do finału ligi NBA i pięciokrotnie do triumfu (1980, 1982, 1985, 1987-88). Trzy razy wybrany został najwartościowszym zawodnikiem (MVP) sezonu zasadniczego i  finałów rozgrywek. W dorobku ma także złoty medal olimpijski z  Barcelony w 1992 roku. Do historii przeszedł także z powodu ujawnienia choroby AIDS. Był pierwszym sportowcem, który przyznał się publicznie, że jest nosicielem wirusa HIV. Zaraził się nim w 1991 roku - w tym samym roku po raz pierwszy zakończył karierę, ale po kilku sezonach na krótko wrócił na  parkiet.

PAP, arb

+
 0

Czytaj także