HSV żegna się z Lijewskim

HSV żegna się z Lijewskim

W meczu niemieckiej ligi piłkarzy ręcznych rozegranym 19 czerwca Marcin Lijewski był najlepszym zawodnikiem na boisku, a jego HSV pokonało TBV Lemgo 31:30. Lijewski zdobył w tym spotkaniu dziesięć goli, ale władze klubu nie mają zamiaru przedłużyć z nim kontraktu.
Wieloletni reprezentant Polski, jeden z czołowych rozgrywających świata, nie chce, ale będzie musiał po czterech latach opuścić Hamburg. W  niemieckiej Bundeslidze spędził dziesięć lat. - Na pożegnanie chciałbym wznieść jeszcze trofeum i zrobię wszystko, by poprowadzić zespół do zwycięstwa w finale Pucharu Niemiec -  powiedział 34-letni Lijewski, który już trzykrotnie zwyciężał w tych rozgrywkach (dwa razy z Flensburgiem, raz z HSV).

Włodarze zespołu z Hamburga poinformowali już, że nie mają zamiaru zatrudniać Polaka na tych samych warunkach w kolejnym sezonie. - Rozumiem, że HSV stawia na młodych graczy. Mimo wszystko jest to  przykre, że nikt wprost mi tego nie potrafi powiedzieć. Oczywiście chciałbym tu jeszcze zostać, ale niestety nie mam na to wpływu. Tak wygląda sport... Mój kontrakt obowiązuje do lata i mam zamiar do  ostatniej minuty walczyć o zwycięstwo w każdym meczu - zapewnił reprezentant Polski.

Wicemistrz (2007) i brązowy medalista mistrzostw świata (2009) latem wróci do Gdańska, gdzie jego żona Justyna prowadzi kwiaciarnię i wychowuje córkę Natalię oraz syna Wiktora. - To prawda. Wszystko na to wskazuje, że moja droga prowadzi znowu do Gdańska - przyznał. Niemieckie media spekulują, że Lijewski zostanie zatrudniony w jednym z miejscowych klubów na Pomorzu. Młodszy brat Marcina Lijewskiego, Krzysztof występuje w innej drużynie Bundesligi - Rhein-Neckar Loewen. Od 1 lipca zmieni jednak barwy klubowe i będzie grał w  drużynie Vive Targi Kielce, z którą podpisał trzyletni kontrakt.

PAP, arb

Czytaj także

 0