Skoczek w dal trafiony oszczepem żąda odszkodowania

Skoczek w dal trafiony oszczepem żąda odszkodowania

Salim Sdiri został ugodzony oszczepem wyrzuconym przez Fina Tero Pitkaemaekiego podczas mityngu lekkoatletycznego Złotej Ligi w Rzymie w 2007 r. (fot. youtube.com)
Reprezentant Francji w skoku w dal Salim Sdiri zdecydował się na drodze sądowej dochodzić roszczeń w sprawie wypadku, jaki wydarzył się 13 lipca 2007 roku podczas mityngu lekkoatletycznego Złotej Ligi w Rzymie. W czasie zawodów został trafiony oszczepem.

34–letni Sdiri został ugodzony oszczepem wyrzuconym przez Fina Tero Pitkaemaekiego. Dramatyczne zdarzenie było pokazywane przez wszystkie stacje telewizyjne na świecie.

Rzymscy lekarze z kliniki Gemelli stwierdzili tylko ranę kłutą pleców głębokości czterech cm. Po powrocie do Francji lekarze postawili diagnozę: 30-centymetrowa rana kłuta spowodowała uszkodzenie wątroby i  wewnętrzny krwotok. Rok trwały leczenie i rehabilitacja. Nie dawano mu szans powrotu do sportu, jednak Francuz doszedł do zdrowia i powrócił do  światowej czołówki.

Przez cztery lata Sdiri, rekordzista Francji (8,42), brązowy medalista ME w Birmingham w 2007 r., bezskutecznie oczekiwał na wyniki dochodzenia. Zdecydował się więc na drodze sądowej dochodzić odszkodowania. Oskarża Włoską Federację Lekkoatletyczną i IAAF o  niedopatrzenie bezpieczeństwa na stadionie w Rzymie.

- Najbardziej smutny w tej historii jest fakt, że Tero Pitkaemaeki nie  przeszedł zobaczyć mnie leżącego z wbitym w plecy jego oszczepem... -  powiedział Sdiri.

sjk, PAP

Czytaj także

 0

Czytaj także