Młodsza Radwańska lepsza od Ivanovic

Młodsza Radwańska lepsza od Ivanovic

Ula Radwańska wygrała z Aną Ivanovic (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Urszula Radwańska wygrała z byłą liderką rankingu tenisistek Serbką Aną Ivanovic 3:6, 6:4, 6:2 w drugiej rundzie turnieju rangi WTA Tour Premier na twardych kortach w Tokio (pula nagród 2,17 mln dol.). Mecz trwał godzinę i 58 minut.

W pierwszym secie kluczowe okazało się jedyne przełamanie serwisu 21-letniej krakowianki na początku. Jednak w drugiej partii to Polka zaczęła przejmować inicjatywę w długich wymianach z głębi kortu. Dzięki dwóm "breakom" zdobytym już na otwarcie odskoczyła na 4:1, zanim Serbka odrobiła straty, wyrównując na 4:4. Jednak przy 4:5 Ivanovic nieoczekiwanie znów straciła swój serwis. Również udany dla Radwańskiej był początek trzeciej partii, w której także prowadziła 4:1, a następnie 5:2. Chwilę później po raz szósty w meczu przełamała podanie Serbki, która odnotowała we wtorek 12 podwójnych błędów serwisowych.

Polka w poniedziałek osiągnęła 36. pozycję w rankingu WTA Tour, najwyższą w dotychczasowej karierze. Wciąż nie może się jeszcze pochwalić wygranym turniejem z tego cyklu, w przeciwieństwie do 24-letniej Ivanovic, obecnie dwunastej na świecie, triumfatorki 11 imprez, w tym wielkoszlemowego Roland Garros 2008. Był to ich pierwszy pojedynek, a spore dysproporcje dotyczą nie tylko osiągnięć, ale i finansów. Tenisistka z Belgradu zarobiła dotychczas ponad 9,6 miliona dolarów, podczas gdy Radwańska 955 tys. dol. Kolejną rywalką krakowianki będzie szósta w rankingu Niemka polskiego pochodzenia Angelique Kerber, rozstawiona z piątką, a stawką miejsce w ćwierćfinale.

- Nie wiedziałam właściwie czego się mogę dzisiaj spodziewać. Może tylko na początku trochę nie za bardzo wierzyłam, że mogę ten mecz wygrać, ale już od drugiego seta, kiedy zaczęłam grać agresywniej - to się zmieniło. To zaczęło działać, a ja złapałam swój rytm gry i uwierzyłam w siebie. Cieszę się z tego zwycięstwa, bo Ana jest świetną tenisistką. Każdy taki mecz dodaje mi pewności siebie. Po pokonaniu takiej zawodniczki jak Ana wierzę, że mogę pokonać każdą dziewczynę z czołówki - powiedziała po meczu Radwańska.

We wtorek obronę tytułu wywalczonego przed rokiem rozpocznie jej starsza siostra Agnieszka (nr 3.). W swoim pierwszym meczu, w drugiej rundzie (w pierwszej miała wolny los), zmierzy się z innym byłym numerem jeden na świecie - Serbką Jeleną Jankovic. Będzie to ich piąty pojedynek. Trzy ostatnie na twardej nawierzchni wygrała Polka, a przegrała tylko za pierwszym razem na ziemnym korcie.

W rywalizacji deblistek, w parach z zagranicznymi partnerkami, startują w Tokio także Klaudia Jans-Ignacik i Alicja Rosolska. Pierwsza z nich zgłosiła się z Australijką Casey Dellacquą, a w pierwszej rundzie zmierzą się ze Słowenką Katariną Srebotnik i Chinką Jie Zheng. Natomiast Rosolska i Rumunka Monica Niculescu rozpoczną występ od pojedynku z Niemką Sabine Lisicki i Amerykanką Lisą Raymond.

jl, PAP

Czytaj także

 0