Puchar Konfederacji: Brazylia rozbiła Hiszpanię w finale!

Puchar Konfederacji: Brazylia rozbiła Hiszpanię w finale!

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Paulinho oraz Fred (fot. Maurizio Borsari / newspix.pl) / Źródło: Newspix.pl
Reprezentacja Brazylii pokonała Hiszpanię 3:0 (2:0) i wygrała Puchar Konfederacji po raz trzeci z rzędu. Wynik meczu już w drugiej minucie spotkania otworzył Fred. Gola na 2:0 tuż przed przerwą zdobył Neymar. Wynik meczu ustalił po zmianie stron Fred.
Brazylijczycy rozpoczęli spotkanie od bardzo mocnego uderzenia - objęli prowadzenie już w drugiej minucie meczu. Hulk delikatnie wrzucił piłkę w pole karne, gdzie Neymara i Freda kryli Alvaro Arbeloa oraz Gerard Pique. Obaj obrońcy hiszpańskiej drużyny - do spółki z Ikerem Casillasem - zachowali się fatalnie. Po małym zamieszaniu piłkę z metra do bramki wepchnął Fred i otworzył wynik meczu.

Szybko stracona bramka zmusiła mistrzów Europy i świata do otworzenia się, co skrzętnie wykorzystywali gospodarze turnieju, którzy co chwilę starali się kontrować rywali. W 32. minucie spotkania Sergio Ramos stracił futbolówkę na połowie rywala. Neymar ruszył z kontrą i zagrał prostopadłą piłkę w pole karne do Freda, ten jednak nie poradził sobie sam na sam z Casillasem.

W 41. minucie Hiszpanie powinni wyrównać - dwoma szybkimi podaniami minęli środek pola, a Juan Mata wyłożył piłkę w pole karne Pedro Rodriguezowi. Skrzydłowy FC Barcelony uderzył dobrze, na dalszy słupek. Piłka minęła golkipera gospodarzy, ale zaledwie metr przed bramką wybił ją wślizgiem David Luiz! Co ciekawe, wybił ją do góry - ponad poprzeczkę. Piłka minęła ją w odległości zaledwie kilku centymetrów.

Niewykorzystane okazje w futboli często się mszczą. W 44. minucie Neymar doskonale ustawił się w linii defensywnej Hiszpanów, przyjął podanie od Oscara, zrobił dwa kroki do przodu i z 10 metrów huknął w samo okienko. Casillas musiał wyjąć piłkę z siatki po raz drugi.

Zobacz jak Brazylia zdobyła Puchar Konfederacji

Po przerwie Hiszpanie zapewne planowali przejąć inicjatywę w meczu, ale już w 47. minucie ponownie skarcił ich Fred. Canarinhos znowu przejęli futbolówkę na połowie rywala, a Fred, który dostał podanie w pole karne, uderzył z kilkunastu metrów z pierwszej piłki prosto na dalszy słupek.

Hiszpanie mogli do gry wrócić już siedem minut później, gdy Jesus Navas wywalczył rzut karny. Sergio Ramos, który podszedł do futbolówki... nawet jednak nie trafił w bramkę. Piłka odbiła się od zewnętrznej części słupka i wyleciała poza boisko. Na tym jednak cierpienia mistrzów świata się nie skończyły - w 68. minucie z boiska wyleciał Pique. Stoper FC Barcelony nie potrafił bez faulu zatrzymać swojego nowego klubowego kolegi, Neymara, który wychodził na czystą pozycję.

W końcówce meczu Hiszpanie stworzyli sobie dwie przyzwoite sytuacje, ale żadnej z nich nie wykorzystali. Bardzo dobrze bronił tego dnia Julio Cesar, który - tak jak cała Brazylia - zanotował bardzo dobre spotkanie.

Brazylijczycy pokonali w finale Pucharu Konfederacji Hiszpanów i zdobyli to trofeum po raz trzeci z rzędu. Czy za rok będą w stanie wygrać mundial? Nigdy się to jeszcze zdobywcy Pucharu Konfederacji z roku poprzedniego nie udało.

pr
 1
  • Waldek   IP
    to był niesamowity mecz.

    Czytaj także