Pawłowski: Malaga? Gdybym stchórzył, to kiedyś mógłbym pluć sobie w twarz

Pawłowski: Malaga? Gdybym stchórzył, to kiedyś mógłbym pluć sobie w twarz

Dodano:   /  Zmieniono: 
Bartłomiej Pawłowski (fot. CITYPRESS24 / PRESSFOCUS / Newspix.pl) / Źródło: Newspix.pl
Bartłomiej Pawłowski sprawił olbrzymią niespodziankę i przeniósł się w letnim oknie transferowym z Widzewa do hiszpańskiej Malagi. Napastnik w rozmowie z "Piłką Nożną" wyjaśnił, że nie mógł odrzucić takiej oferty.
- Gdybym stchórzył, to kiedyś mógłbym pluć sobie w twarz. Decydując się na transfer, bez względu na to co się wydarzy, będę zadowolony choćby dlatego, że podjąłem rękawice - powiedział Pawłowski. - Poprzednich wyzwań oczywiście nie można porównywać z Malagą, ale to tylko kolejny argument mojej decyzji. Wychodzę z założenia, że szczęście trzeba chwytać garściami - dodał były Widzewiak.

Pawłowski wytłumaczył także, że był bardzo blisko transferu do Legii, ponadto interesowały się nim ukraiński Sevastopol i belgijski KSK Beveren. Oferta z Hiszpanii pojawiła się nagle i była bezkonkurencyjna.

Malaga wypożyczyła Pawłowskiego na rok za 300 tys. euro. Po roku klub z Andaluzji będzie mógł wykupić Polaka za kolejne 700 tys. euro.

pr, "Piłka Nożna"
 0

Czytaj także