Małysz kończy publiczną wymianę zdań z Ziobrą. „Nie będę więcej brał udziału w jego błazenadzie”

Małysz kończy publiczną wymianę zdań z Ziobrą. „Nie będę więcej brał udziału w jego błazenadzie”

Adam Małysz
Adam Małysz / Źródło: Newspix.pl / Małysz
Legendarny polski skoczek narciarski Adam Małysz postanowił nie ciągnąć dalej publicznej rozmowy z Janem Ziobro.

Wszystko zaczęło się w piątek 5 stycznia, kiedy Jan Ziobro poinformował w nagraniu zamieszczonym na swoim Facebooku, że zawiesza karierę sportową. Jako powód podawał, że osoby ze środowiska chcą go zniszczyć jako sportowca i mimo nie najgorszych skoków nie dopuszczają do zawodów. Potem zamieszczał kolejne materiały z przykładami „złego traktowania”.

Aferę rozpętaną przez młodego skoczka starał się opanować dyrektor PZN ds. skoków narciarskich i kombinacji norweskiej Adam Małysz. Po kolejnej - trzeciej już wiadomości wideo Jana Ziobry, skapitulował. W ostatnim nagraniu zawodnik mówił do Małysza, żeby go nie straszył, że może się przeliczyć. - Wie pan, że nie powiedziałem wszystkiego. Jak zacznę mówić, to niektórym ludziom może zrobić się bardzo ciepło i nieprzyjemnie - zaznaczał Ziobro.

Małysz odpowiada po raz ostatni?

„W związku z kolejnym filmikiem i wywołaniem mnie do tablicy przez Jana Ziobro informuję, że nie będę więcej brał udziału w jego błazenadzie i wypowiadał się na jego temat w internecie czy za pośrednictwem mediów. Takie załatwianie sprawy uważam za dziecinadę. Jeśli Jan chce ten swój serial emitować, proszę bardzo” – pisał Adam Małysz późnym wieczorem w poniedziałek 15 stycznia. „Niech puszcza kolejne odcinki. Ale uważam, że to paranoja. Zamiast odstawiać cyrk, niech raz powie wprost, kto go dyskryminuje oraz poniża i utnie te spekulacje. Jeśli nie chce zrobić tego publicznie, niech opowie wszystko komuś, komu ufa, by prawda wyszła na jaw i można było zrobić z tym porządek” – zakończył.

Czytaj także

 1