Kamil Stoch pierwszy na liście najlepiej zarabiających skoczków. Tande i Freitag znacznie za Polakiem

Kamil Stoch pierwszy na liście najlepiej zarabiających skoczków. Tande i Freitag znacznie za Polakiem

Kamil Stoch
Kamil Stoch / Źródło: Newspix.pl / JAKUB GRUCA / FOKUSMEDIA.COM.PL
Niedzielne zwycięstwo w Pucharze Świata w skokach to niejedyny powód do radości dla najlepszego polskiego skoczka. Kamil Stoch przewodzi też w rankingu zawodników zarabiających największe kwoty z premii za wygrane.

158 tysięcy franków szwajcarskich, czyli ponad 570 tys. złotych. Tyle zarobił już w tym sezonie Kamil Stoch na samych premiach za dobre wyniki w poszczególnych zawodach. Kwota ta nie uwzględnia jeszcze ostatniej wygranej Polaka w Vikersund, wynoszącej 60 tys. euro (250 tys. złotych). Nie doliczono także wygranej Polaka w Willingen Five - 25 tys. euro (105 tys. złotych) i nagrody za Turniej Czterech Skoczni - 20 tys. euro (85 tys. złotych).

Na drugim miejscu listy najlepiej zarabiających na premiach skoczków znalazł się Norweg Daniel Andre Tande (134 tys. CHF), a trzeci był Nimiec Richard Freitag (122 tys. CHF). W czołowej dziesiątce znalazł się też Dawid Kubacki, który z 93 tys. franków szwajcarskich uplasował sie na siódmej pozycji. Powyżej 100 tys. franków zarabiają jeszcze Norwegowi: Johann Andre Forfang (117 200 tys. CHF), Robert Johansson (115 900 tys. CHF) oraz Niemiec Andreas Wellinger (104 tys. CHF).

Ile zarobili pozostali polscy skoczkowie? Stefan Hula za sezon 2017/2018 otrzymał do tej pory 63 tys. CHF premii, Piotr Żyła 55 tys., Maciej Kot 53 tys., a Jakub Wolny 7 tys. CHF premii. Warto jeszcze raz podkreślić, że nie są to całkowite zarobki skoczków. Znaczną część ich zarobków stanowią też kontrakty reklamowe i sponsorskie, zwłaszcza w przypadku najlepszego Kamila Stocha.

Czytaj także:
Kamil Stoch wygrał Raw Air! Polak zapewnił sobie Kryształową Kulę

Czytaj także

 1
  • Tacy zarabiający stają się głównymi ofiarami adwokatów żon, co są do tego procederu prowokowane przez sitwy prawniczo-terapeutyczne. Taki przemysł kobiecy, gdzie meżczyna jest już praktycznie bez szans - zero tolerancji + PR.