Fenomenalne otwarcie w Wiśle! Polacy zwyciężają w konkursie drużynowym

Fenomenalne otwarcie w Wiśle! Polacy zwyciężają w konkursie drużynowym

Piotr Żyła na skoczni w Wiśle
Piotr Żyła na skoczni w Wiśle / Źródło: Newspix.pl / Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Biało-Czerwoni zwyciężyli pierwszy konkurs drużynowy w tegorocznym Pucharze Świata. Drugie miejsce zajęli Niemcy, trzecie Austriacy.

Po pierwszej rundzie skoków w Wiśle Polacy w składzie Piotr Żyła (126 m), Jakub Wolny (128 m), Dawid Kubacki (127 m) i Kamil Stoch (126,5 m) prowadzili z łącznym dorobkiem 518.5 pkt. Na drugim miejscu znaleźli się Niemcy – 508,1 pkt i Austria – 488,9 pkt. Do drugiej serii awansowały ponadto: Japonia, Szwajcaria, Słowenia, Rosja oraz Czechy. Odpadły Finlandia, Norwegia oraz Kazachstan.

W finałowej serii Piotr Żyła i Jakub Wolny powtórzyli dobre skoki, lądując odpowiednio na 130,5 i 125,5 m. Po skoku Wolnego Polacy powiększyli przewagę nad Niemcami do 19 punktów. Swoją próbę zepsuł niestety Dawid Kubacki, który w trudnych warunkach skoczył zaledwie 114,5 m. Dobry skok w drużynie Niemców oddał Stephan Layhe, lądując na 126 metrze. Niemcy przed ostatnią kolejką wyprzedzali Polaków o 4,1 pkt.

W finałowej serii Kamil Stoch wylądował na 129. metrze. W drużynie Niemiec Richard Freitag odpowiedział słabym skokiem na 123,5 m i to Biało-Czerwoni zwyciężyli. Polacy wyprzedzili Niemców o 11,1 pkt, gromadząc łącznie 1026,6 pkt. Na drugiej pozycji znaleźli się Niemcy z 1015,5 pkt. na koncie. Na najniższym stopniu podium stanęli Austriacy, którzy zgromadzili 972 punkty.

Czytaj także

 1
  • 1. Podobno Tusk stwierdził, że wygrali bolszewicy, a Europejczycy zajęli drugie miejsce.
    2. TVN informuje, że na trybunach znajdowało się kilkanaście tysięcy faszystów i nazistów z flagami.
    3. Francis Fukuyama oskarża Polaków o rasizm, bo wśród skoczków nie było ani jednego murzyna, kobiety, ani nawet islamskiego uchodźcy.

    Generalnie znów wstyd na cały świat. Prezydent Macron zwraca uwagę, że na zachodzie Europy wszyscy mają różne zamachy, tylko w Polsce ciągle jak w jakimś średniowieczu.