Sawczenko wróciła do Kijowa. Poroszenko: Tak jak odzyskaliśmy Nadię, odzyskamy i Krym

Sawczenko wróciła do Kijowa. Poroszenko: Tak jak odzyskaliśmy Nadię, odzyskamy i Krym

Dodano:   /  Zmieniono: 32
Nadia Sawczenko
Nadia Sawczenko / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Ukraińska pilot po miesiącach niewoli powróciła na Ukrainę. Rosja wymieniła ją na dwóch swoich agentów wywiadu. Prezydent Ukrainy na fali entuzjazmu ogłosił, że z rąk Rosjan odzyska także Półwysep Krymski.

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko niesiony entuzjazmem związanym z uwolnieniem Sawczenko zapowiedział, że podobnie jak „sprowadził do ojczyzny Nadię, tak samo zrobi z Krymem”. Podczas konferencji prasowej podziękował także europejskim sojusznikom, którzy przyczynili się do uwolnienia kobiety. – Chciałbym podziękować wszystkim pro-ukraińskim siłom politycznym na świecie, niemieckiej kanclerz Angeli Merkel i prezydentowi Francji – powiedział.

– Nie chcę, aby ludzie poznali wojnę. Chcę, by znali jedynie pokój – mówiła z kolei Nadia. Przekonywała, że Ukraina powinna "powstać z kolan". – Nie możemy pozwolić Rosji tu wtargnąć – stwierdziła. Na zakończenie konferencji Poroszenko i Sawczenko uścisnęli sobie dłonie.

Sawczenko na lotnisku w Kijowie

– Chcę przeprosić wszystkie matki, które nie doczekały się swoich dzieci – powiedziała tuż po wylądowaniu Sawczenko. W płomiennym przemówieniu starała się pokrzepić rodaków. Ukraińska pilot przekonywała, że jest gotowa wrócić na pole bitwy. – Zrobię wszystko co w mojej mocy dla każdej osoby przebywającej w niewoli. Będę walczyć o wolność – zapewniała.

twitter

Przyznała także, że w więzieniu odwykła od ludzi i prosiła, żeby jej nie dotykać. – Odzwyczaiłam się przez więzienie, wybaczcie mi, jeżeli będę odrobinę oschła – prosiła.

"Długo oczekiwana dobra wiadomość"

Prezydent Poroszenko stwierdził, że uwolnienie Sawczenko jest dla całego świata powodem do świętowania. "Nasza Nadia jest na ukraińskiej ziemi. Gratuluję wszystkim Ukraińcom i całemu światu naszego zwycięstwa" – napisał w oświadczeniu na Facebooku. Późnym popołudniem prezydent razem z ułaskawioną wezmą udział w konferencji prasowej podsumowującej ich wspólne spotkanie w Kijowie.

facebook

Zadowolenie z uwolnienia Ukrainki wyraziła także szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini. "Nadia jest wolna i wróciła na Ukrainę. Długo oczekiwana dobra wiadomość, którą Unia świętuje razem z jej krajem" - napisała na swoim koncie na Twitterze.

twitter

Informacja o uwolnieniu Ukrainki wywołała także spore poruszenie w mediach społecznościowych. Zaproponowano zmianę popularnego oznaczenia #FreeSavchenko na #SavchenkoIsFree. Pojawiło się także pierwsze od chwili uwięzienia selfie Sawczenko. Zdjęcie zrobiła siostra Nadii.

twitter

Ułaskawieni

Ułaskawienie przez Władimira Putina ukraińskiej pilot potwierdził rzecznik Kremla Dmitrij Pieskov. Podobnie z parą rosyjskich żołnierzy postąpił prezydent Ukrainy. Ich wyroki zostały anulowane specjalnym dekretem.  Po miesiącach negocjacji strona rosyjska zgodziła się na wymianę Sawczenki za dwóch agentów rosyjskiego wywiadu GRU: Jewgienija Jerofiejowa i Aleksandra Aleksandrowa. Wymiana miała nastąpić na lotnisku w rosyjskim Rostowie. Reuters poinformował, że Ukrainka wróciła do kraju w samolocie przysłanym przez prezydenta Poroszenkę. W Kijowie ukraińską żołnierz powitał sam prezydent. Według rosyjskich agencji informacyjnych o ułaskawienie Sawczenki prosiły rodziny zabitych na Ukrainie rosyjskich dziennikarzy.

twitter

Wyrok dwóch rosyjskich żołnierzy uprawomocnił się dopiero 25 maja,  stąd tak długie oczekiwanie na ich ekstradycję. Wymiana Sawczenko na żołnierzy doszła do skutku na mocy międzynarodowej konwencji, która zezwala na odbywanie kary więzienia we własnym kraju. Rosjanie tuż po wylądowaniu w Rostowie przesiedli się do kolejnego samolotu i udali do Moskwy.

twitter

Skazanie Sawczenki

 Sąd w rosyjskim Doniecku uznał ukraińską pilotkę winną współudziału w zabójstwie dwóch rosyjskich dziennikarzy. Stwierdził ponadto, że jej "poprawa bez izolacji od społeczeństwa nie jest możliwa" i skazał ją na 22 lata łagru.

21 marca w uzasadnieniu przekazano, że Sawczenko kierowała się „nienawiścią polityczną”. Sąd orzekł, iż organizatorem zabójstwa rosyjskich dziennikarzy był Serhij Melnyczuk, dowódca ukraińskiego batalionu Ajdar. Miał on dostarczyć ukraińskiej pilotce wyposażenie. Sawczenko została skazana również za nielegalne przekroczenie granicy.

Czytaj też:
Sąd: Sawczenko winna śmierci rosyjskich dziennikarzy

To nie koniec?

Ukraińcy mają nadzieje, że to nie koniec ułaskawień. Irina Geraszenko uważa, że uwolnienie Sawczenki to "dopiero pierwszy krok do wypuszczenia wszystkich pozostałych politycznych więźniów przetrzymywanych w Rosji". Oświadczyła, że z końcem miesiąca spodziewa się kolejnych "dobrych nowin" odnośnie dwóch innych obywateli Ukrainy pojmanych przez Moskwę.

Źródło: Reuters, Ria Nowosti
+
 32

Czytaj także