13-letni chłopiec powiesił się, bo był maltretowany w szkole. Zostawił list pożegnalny

13-letni chłopiec powiesił się, bo był maltretowany w szkole. Zostawił list pożegnalny

Dodano:   /  Zmieniono: 22
Danny Fitzpatrick
Danny Fitzpatrick / Źródło: Facebook / Daniel Fitzpatrick
Chłopiec maltretowany przez kolegów w katolickiej szkole Holy Angels na Brooklynie powiesił się. Zostawił list, w którym opisuje, jak szukał pomocy u nauczycieli. Oni go jednak ignorowali.

Trzynastoletni chłopiec z Staten Island z Nowego Jorku powiesił się u siebie w domu. Powodem był mobbing i maltretowanie w szkole. Pozostawił po sobie wzruszający list, który chciał przesłać do dyrektorów katolickiej szkoły Holy Angels na Brooklynie.

Danny Fitzpatrick był regularnie maltretowany przez swoich kolegów z klasy. Szukał pomocy u swoich nauczycieli, ale oni nie poczynili żadnych kroków, aby go wesprzeć.

Ojciec nieżyjącego chłopca opowiedział w opublikowanym filmiku na Facebooku, że kiedy poszli do dyrektora szkoły, on uznał, że z Dannym będzie wszystko w porządku.

– Trzeba się starać, Danny. Wiem, wiem, że te rzeczy miną. Dzieci mogą robić potworne rzeczy – miał mówić dyrektor Holy Angels, podczas spotkania z rodziną Fitzpatrick.

„Piszę ten list, aby opowiedzieć o moim doświadczeniu w katolickiej szkole Holy Angels” – w ten sposób zaczyna się list Danniego. „Na początku było dobrze… miałem dużo przyjaciół, dobre stopnie i wspaniałe życie. Ale kiedy się przeprowadziłem, a potem wróciłem do szkoły, wszystko było inaczej. Moi starzy przyjaciele się zupełnie zmienili, w ogóle się do mnie nie odzywali, nawet mnie nie lubili”.

Chłopiec potwierdził w liście, że prosił nauczycieli o pomoc. Oni jednak nie karali męczących go uczniów, co więcej czasami wymierzali jemu kary. Danny powiesił się w swoim rodzinnym domu na Staten Island 11 sierpnia. Jego ciało odnalazła jedna z jego młodszych sióstr.

facebook

Źródło: NY Daily News
 22
  • wojtek   IP
    Słyszałem kiedyś o takiej sytuacji: pewien facet pracował na orliku i pewnego dnia, jakiś gówniak bez powodu zwyzywał go od najgorszych, kiedy przyszli po niego rodzice, znajomy powiedział im jak zachowuję ich dziecko a oni z mordami do niego wyskoczyli, że czemu zwraca uwagę naszemu dziecku? i jak on śmie. Znowu inna sytuacja. Idzie gówniarz z matką cały czas przeklina a ona udaje, że nie słyszy, zwróciłem jej uwagę a ona odpowiedziała w agresywny sposób: o co ci chodzi!?
    • Kiedy byłam mała   IP
      Ja jak raz poszłam do dyrektora w podstawówce że koleżanka wrzuciła komuś tornister do toalety to ja dostalam karę za kablowanie. Od tamtej pory sama załatwiałam swoje sprawy już nie prosząc nauczycieli o nic.
      • gajowy   IP
        niejednokrotnie rodzice wręcz się chwalą tym że dziecko przyłożyło koledze w szkole bo to znaczy że w życiu sobie poradzi.... prawda jednak jest zupełnie inna, biedny nieświadomy rodzic w duchu wie, że w domu wychowuje chama i łotra, który niczym innym jak pięścią będzie sobie zdobywał kolegów tylko i wyłącznie takich jak on sam. patologia rodzi patologię. brak serdeczności i współczucia to też nic innego jak cicha patologia
        • Anita   IP
          Nalezy bezwzglednie zlikwidowac wszystkie gimnazja. Mam nadzieje ze PIS to uczyni jaknajszybciej, dlatego glosowalam na PIS.
          • maz_9   IP
            Ojciec powinien przeprowadzić dochodzenie i wyeliminować z nauczania tych pedagogów, którzy zignorowali jego prośby i nie poinformowali rodziców, aby skarcili swoje dzieci za naganne zachowanie.
            Wina pedagogów i dyrekcji.

            Czytaj także