Głód i bomby lub snajperzy i egzekucje. Setki tysięcy dzieci uwięzionych w obleganym mieście

Głód i bomby lub snajperzy i egzekucje. Setki tysięcy dzieci uwięzionych w obleganym mieście

Uchodźcy z Mosulu
Uchodźcy z Mosulu / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Około 350 tysięcy dzieci oraz osób poniżej 18. roku życia jest uwięzionych w zachodnim Mosulu, części miasta wciąż kontrolowanej przez bojowników tzw. Państwa Islamskiego, alarmuje pozarządowa organizacja Save the Children. Wraz z dziećmi w mieście uwięzione są ich rodziny.

Zachodnia część Mosulu pozostaje ostatnim znaczącym bastionem bojowników tzw. Państwa Islamskiego na terytorium Iraku po tym, jak 18 stycznia armia iracka wyzwoliła wschodnią część miasta. Po kilkudziesięciu dniach przygotowania rozpoczęła się ofensywa, która ma na celu wyparcie islamistów z zachodniej części (Mosul jest przedzielony na dwie części płynącą na osi północ-południe rzeką Eufrat – red.), co jednak uznawane jest za zadanie znacznie trudniejsze niż poprzednie ze względu na koncentrację budynków oraz ludności cywilnej (na zachodzie miasta znajduje się jego najstarsza część charakteryzująca się ścisłą zabudową i wąskimi uliczkami – red.). Zakłada się, że ostrzał artyleryjski i wykorzystanie materiałów wybuchowych w tym rejonie miasta mogą spowodować znaczne straty wśród ludności cywilnej.

– Rodziny z zachodniego Mosulu przekazały nam informacje, że ucieczka nie wchodzi w rachubę. Jeśli spróbują ryzykują: likwidację z rąk bojowników tzw. Państwa Islamskiego, kulę snajpera lub przedzieranie się przez pola miniowe. W minionym tygodniu słyszeliśmy o dziewięcioosobowej rodzinie, która została rozstrzelana, gdy próbowała ucieczki. Uwięzionym w domach mieszkańcom kończy się żywność, woda i leki – powiedział Maurizio Crivallero, szef organizacji Save the Children w Iraku.

– To nędzny wybór dla dzieci. Mogą zdecydować się na: bomby, ostrzał i głód – jeśli zostaną – lub egzekucje i kule snajperów – gdy spróbują uciec – dodał.

/ Źródło: Save the Children

Czytaj także

 3
  • Slawek IP
    Cóż. Te zdjęcia mówią same za siebie. Fanatyzm nie zna granic.
    • Jurek IP
      Za kilkanaście lat takie nagłówki będą w artykułach o wydarzeniach we Francji, Belgii, Szwecji i Niemczech.
      • Genezaret IP
        Dziś tak tkliwie o owych dzieciach!To i tak jest informacja fałszywa!Kto owe dzieci policzył,na jakim stadionie olimpijskim one siedzą i czekają na zabranie do Sopotu?Do dobrego dziadka Karnowskiego .bo to on się pierwszy zadeklarował ,ze ich przyjmie!

        Czytaj także