Co druga pszczoła mogła nie przeżyć zimy. Pszczelarze przedstawiają alarmujące dane

Co druga pszczoła mogła nie przeżyć zimy. Pszczelarze przedstawiają alarmujące dane

Pszczoła
Pszczoła / Źródło: Fotolia / luigipinna
Nawet 170 tys. rodzin pszczelich mogło nie przetrwać tej zimy, donoszą niemieccy eksperci. To wyjątkowo zła wiadomość, nie tylko dla wielbicieli miodu.

O ile 10-procentowe straty wśród pszczelich rodzin są normą, o tyle 50-procentowe uszczuplenie liczby pszczół, które odnotowano u naszego zachodniego sąsiada, powinno poważnie zaalarmować nie tylko ekologów. Takie wyniki podaje Centrum Pszczelarstwa w Mayen, po przeprowadzeniu badania wśród 9 tysięcy członków Niemieckiego Związku Pszczelarskiego. Po przeprowadzeniu za pośrednictwem internetu sondażu, okazało się, że zimę przełomu 2016/2017 życiodajne owady przyjęły bardzo źle.

Jak tłumaczą pszczelarze i naukowcy zawodowo zajmujący się tym zagadnieniem, przyczyną zwiększających się strat wśród pszczół są głównie roztocz Varroa oraz ograniczona liczba żywności, zmieniający się klimat i wszechobecne chemiczne środki ochrony roślin. To z kolei wpływa na zapylenie sadów i rzepaku. Bez pszczół cierpi ilość oraz jakość plonów. Według wyliczeń ekspertów od istnienia pszczół zależy wytwarzanie jednej trzeciej żywności na świecie. Owady z rodziny pszczołowatych odpowiadają także za 90 proc. produkcji owoców. Jak podkreślają niemieccy badacze, problem jest globalny i palący. Bez poważnego podejścia do zagadnienia, skutki odczujemy wszyscy już w ciągu kilku najbliższych lat.

/ Źródło: Deutsche Welle
 9
  • Pszczelarz z Podkarapacia :) IP
    To jest efekt tego że w UE nie można stosować leków skutecznych przeciw warozie gdyż szkodzi to zdrowiu konsumenta, a miód konsument kupuje w postacie mieszanki miodów z UE i poza, gdzie z UE jest 1 % a z poza tj. Ukraina, Chiny, Afryka czy Ameryka Południowa pozostałe 99%. W tych w/w krajach można stosować do leczenia pszczół wszystko co u nas jest niedozwolone a to że konsument zjada taki miód i daje zarobić pszczelarzom z poza UE to nikogo już nie interesuje. My pszczelarze stoimy na z góry przegranej pozycji przy takim podejściu do tematu, a po takim artykule tylko ręce zacierają importerzy którzy już składają zamówienie na miód po 5.5 zł/kg. Jeżeli ktoś się w Min Rolu nie obudzi to branża w agonii stoczy się w kierunku mieszanek miodów.
    • BRBARA IP
      A co na ten temat ma do powiedzenia nasz polski szkodnik ochrony środowiska Szyszko??
      • Amerykanin IP
        połowa ludzkości nie przeżyje następnej
        • Bajan IP
          No cóż się dziwić, że z roku na rok stan ten sie pogarsza. Urzędnicy Unii Europejskiej zajmuja sie tym, ze ogórek ma być prosty albo, jak ostatnio, ze króliki cierpią, jak są w klatkach itp.
          Faktycznie problem jest już globalny i tragiczny, bo dalsze zaniedbania i brak szybkich działań naukowców nad dobraniem odpowiednich leków do leczenia pszczół może doprowadzić do całkowitego wyginięcia pszczół . .A co dalej ? Lepiej aby tego nie wykrakać !
          • Andriej Likoff IP
            Przyroda się broni przed bezmyślnym rozmnażaniem się człowieka.
            Kiedyś skuteczne były choroby takie jak cholera i dżuma by przyhamować ten bezmyślny trend, Teraz ebola i hiv już nie nadążają. Zatem WS sięga po broń z swojego zaplecza i zaczyna stosować środki pośrednie. Bo jak owady wyginą w 80 % to ludzie wyginą przynajmniej w 50 % - i przyroda na planecie znowu będzie mogła odetchnąć.
            • magda IP
              Biedne pszczółki. Nie mogli tych uli przenieść do pomieszczeń?.

              Czytaj także