Zamach w Berlinie. Śledczy ujawniają okoliczności śmierci polskiego kierowcy

Zamach w Berlinie. Śledczy ujawniają okoliczności śmierci polskiego kierowcy

Miejsce zamachu w Berlinie
Miejsce zamachu w Berlinie / Źródło: Newspix.pl / WENN
Niemiecka prokuratura zaprezentowała w środę 12 kwietnia dotychczasowe ustalenia w sprawie grudniowego zamachu w Berlinie. Wynika z nich, że Anis Amri działał w pojedynkę, a polski kierowca został przez niego zastrzelony około godziny 19:30

Z ustaleń śledczych wynika, że Tunezyjczyk strzelił do Łukasza Urbana około godziny 19:30, gdy ten znajdował się w głębi kabiny, za siedzeniami. Biegli stwierdzili, że Polak prawdopodobnie nie zginął od razu, ale raczej nie miał też sił, by w jakikolwiek sposób powstrzymać zamachowca. Tę hipotezę dodatkowo potwierdza fakt, że na ciele Urbana nie znaleziono obrażeń wskazujących, że mógł podjąć walkę z Anisem Amrim.

Prokuratorzy ustalili, że nagranie, na którym Tunezyjczyk przysiągł wierność liderowi tzw. Państwa Islamskiego Abu Baks al-Baghdadiemu, powstało w Berlinie 31 października bądź 1 listopada. W ciągu kolejnych dni przyszły zamachowiec kontaktował się z członkiem Daesh, z którym miał łączność także w momencie przeprowadzenia ataku. Dotychczas nie zidentyfikowano tej osoby.

Śledczy twierdzą, że internetowe przyzwyczajenia Anisa Amriego zmieniły się w połowie listopada. Wcześniej w historii jego przeglądarki dominowały strony porno, natomiast w grudniu Tunezyjczyk zwrócił się bardziej ku dżihadystom – często odwiedzał strony zawierające radykalne islamistyczne treści.

Czytaj także:
Zamachowiec z Berlina mógł zostać powstrzymany? Nowe informacje obnażają błędy władz

Eksperci potwierdzili wcześniejsze doniesienia, że Amri zażywał kokainę i inne środki odurzające. Nie wiadomo jednak, czy znajdował się pod ich wpływem 19 grudnia, kiedy to staranował ciężarówką tłum na jarmarku bożonarodzeniowym w Berlinie. W wyniku jego ataku śmierć poniosło 12 osób. On sam został zabity po kilku dniach we Włoszech, dokąd udało mu się uciec przez Holandię, Belgię i Francję.

Czytaj także

 11
  • Polka IP
    Za smierc naszego kierowcy i pozostalych niczemu winnych ludzi , ktorzy rowniez zgineli z rak muzulmanskiego bandyty, odpowiedzialnosc ponosi panstwo niemieckie. Ten okrutny mord mial miejsce na terenie tego kraju, Rzad niemiecki pozwolil na niekontrolowany naplyw muzulmanow, tym samym i na zagrozenie terroryzmem. Polski kierowca byl ciezko i uczciwie pracujacym czlowiekiem, w przeciwienstwie ,jego oprawca, nierob byl utrzymywany na koszt panstwa niemieckiego. Kto zgotowal ten okrutny los swoim obywatelom jak i innym ludziom przebywajacym na terenie Niemiec..?
    Niemcy, to byl taki uporzadkowany, ladny kraj..dzis niektore miejsca nie przypominaja tych z niedawna.., chyba , ze z fotografii..a ludzie zyja w strachu ..przerazajaco smutne. ,ze czlowiek czlowiekowi zgotowal ten los.
    • Kowalski IP
      Niemcy POwinni placic rodzinie Urbana wysoka rente rodzinna.
      • kowol IP
        Przeklęty islamski gnój, świnia, knór.
        • Bogusław IP
          Tak wygląda wprowadzenie programu arab+ .
          • Makrele do kicia IP
            Winna jest Merkel . Polska powinna Makrele przed trybunal postawic