Watykan ujawnia cud fatimski. Historia 5-latka z Brazylii uzasadnieniem dla kanonizacji

Watykan ujawnia cud fatimski. Historia 5-latka z Brazylii uzasadnieniem dla kanonizacji

Pomnik pastuszków  z Fatimy
Pomnik pastuszków z Fatimy / Źródło: Fotolia / ATLANTISMEDIA
W czwartek w Fatimie zostały ujawnione szczegóły cudownego uzdrowienia za wstawiennictwem błogosławionych Franciszka i Hiacynty Marto, świadków objawień maryjnych w 1917 roku. W piątek do Portugalii przybędzie Ojciec Święty, a dzień później odbędzie się uroczystość kanonizacyjna Franciszka i Hiacynty.

W przeddzień wizyty Ojca Świętego, który przybędzie do Portugalii w setną rocznicę objawień fatimskich, odbyła się konferencja prasowa z udziałem rodziców chłopca, którego przypadek został przez Watykan uznany za cud potrzebny do kanonizacji błogosławionych Franciszka i Hiacynty Marto.

Pochodzący z Brazylii Joao Baptista oraz jego żona Lucila Yurie opowiedzieli historię swojego syna Lucasa, który obecnie ma 9 lat. Sięga ona 2013 roku, kiedy to 5-letni wówczas Lucas wypadł z okna podczas zabawy z siostrą, upadając z wysokości 6,5 metra. Nim na miejsce przybyła karetka, upłynęła godzina. W szpitalu okazało się, że chłopiec znajduje się w stanie śpiączki i przeszedł dwa ataki serca. Bardziej szczegółowa badania wykazały, że 5-latek wskutek zderzenia z ziemią utracił "część materii mózgowej" z przedniego płata mózgu. Lekarze orzekli, że nawet jeżeli dziecko przeżyje, pozostanie do końca życia w stanie wegetatywnym, a w najlepszym przypadku będzie niesprawne umysłowo.

Ojciec Lucasa relacjonował, że tuż po jego wypadku, rodzice wraz z siostrami zakonnymi ze zgromadzenia karmelitanek modlili się do „opiekunów dzieci” – Franciszka i Hiacynty, którym w 1917 roku roku objawiła się Maryja. Rodzice chłopca poprosili też siostry z z Carmelo de Campo Mourao o modlitwę wstawienniczą za ich syna. Te zaczęły odmawiać modlitwy przy znajdujących się w kaplicy ich zgromadzenia relikwiach błogosławionych Franciszka i Hiacynty.

Sześć dni po tragicznym wypadku, lekarze odłączyli aparaturę wspomagającą oddychanie u Lucasa. – Gdy się obudził, wszystko było z nim całkowicie w porządku, był przytomny, zaczął rozmawiać, pytać o swoją małą siostrzyczkę – relacjonował ojciec. – Lekarze nie mogli znaleźć wytłumaczenia dla jego wyzdrowienia - podkreślił. Siostra Angela Coelho, portugalska postulatorka, która odpowiadała za przebieg procesu poprzedzającego kanonizację portugalskich pastuszków, poinformowała Watykan o możliwym cudzie trzy miesiące po tym, jak doszło do wypadku chłopca.

Czytaj także:
Portugalska Częstochowa

Czytaj także

 33
  • pucio IP
    Treść została usunięta
    • gość1 IP
      Błazenada!
      • szkoda tych co już straceni... IP
        Wybacz im Panie, bo nie wiedzą co czynią...ci co poniżej wylali swoje lęki i frustracje, swoją podłość i nikczemność, cale zło w swoich sercach i całą nienawiść do ludzi i Ciebie...żal mi tych ludzi, bo potwornie zbłądzili w swoim życiu. Tyle zła tyle nienawiści jest w ich sercach, Boże...
        • gabi621 IP
          Jak do tej pory największym cudem wszech czasów było wyskoczenie Ateny w pełnej zbroi z ucha Zeusa !
          • .................... IP
            Błędna diagnoza + modlitwa = cud

            Czytaj także