Zwycięzca konkursu Eurowizji cierpi na poważną chorobę. „Czy tylko na granicy życia potrafimy odrzucać blichtr?”

Zwycięzca konkursu Eurowizji cierpi na poważną chorobę. „Czy tylko na granicy życia potrafimy odrzucać blichtr?”

Salvador Sobral
Salvador Sobral / Źródło: Newspix.pl / fot. ZUMA
Zwycięzca Eurowizji, Portugalczyk Salvador Sobral ujął jury oraz widzów niezwykłą skromnością i pięknym wykonaniem ballady „Amar pelos Dois”. Okazuje się jednak, że muzyk jest poważnie chory i czeka go przeszczep serca.

W sobotę 13 maja w Kijowie odbył się tegoroczny finał Konkursu Piosenki Eurowizji. Po raz pierwszy w historii imprezy wygrał reprezentant Portugalii. Wygrana Salvadora jest tym większą sensacją, że nie wykonywał on typowego przeboju pop, ale liryczną balladę w swoim ojczystym języku, którą skomponowała jego siostra Luisa. Przewaga Portugalczyka, który uzyskał 758 punktów (druga w stawce Bułgaria zgromadziła ich 615) była miażdżąca.

Wokalista wyróżniał się na tle innych zawodników niezwykłym spokojem oraz skromnością. Okazuje się, że Portugalczyk jest również poważnie chory. Artysta cierpi na poważną chorobę serca. Krytyk filmowy Tomasz Raczek zwrócił uwagę na fakt, iż muzyk
na scenę musiał wyjść z maszynerią regulującą pracę jego serca, którą miał umieszczoną na brzuchu. Sobral chciał ukryć swoją chorobę, jednak przed finałem jego stan się pogorszył i musiał pilnie przejść operację.

Zwycięzca tegorocznego konkursu Eurowizji nie chciał publicznie mówić o swojej chorobie. Kiedy leżał w szpitalu tuż przed konkursem, w publicznych wystąpieniach zastępowała go siostra Luisa, która skomponowała finałową piosenkę. Aby nie wzbudzać litości i niezdrowych emocji wśród fanów, Sobral pojawił się w Kijowie później niż reprezentanci innych krajów. „Czy tylko na granicy życia potrafimy odrzucać blichtr, by dostrzegać to co proste, prawdziwe i naprawdę ważne?” – zastanawiał się dziennikarz.

Mimo tego, że zarówno siostra wokalisty, jak i on sam zapewniają, że stan jego zdrowia jest dobry, a muzyk nie odwoła zaplanowanych koncertów, jego stan jest bardzo poważny. Lekarze dali mu do końca roku czas na znalezienie dawcy serca, ponieważ w przeciwnym wypadku może umrzeć.

Czytaj także

 13
  • Amerykanin IP
    widać po tych loginach : np cześć Jolu, bostońska herbatka i inne... to język NARKOMANÓW zacznijcie ignorować tych psycholi !!!!!!!
    • Amerykanin IP
      oj źle z tobą herbatko widać to po wpisach, czy białe myszki też widzisz ?
      • Amerykanin IP
        Polacy w Polsce i w Ameryce cierpią na alkoholizm niektóre panie nawet piją ziółka halucogenne nawet w Bostonie ! mają potem omamy wzrokowe i słuchowe . Wiem co piszę jestem profesjonalnym terapeutą uzależnień i psychoterapeutą. Polakom radziłbym co prędzej udać się po pomoc w tym zakresie. Proponuję też przebadać psychiatrycznie władze w Polsce !
        • bostońska herbatka IP
          Ruskie trolle, ltórych kraj został przegnany przez organizatorów z festiwalu, znów udowadniają Polakom, że Rosja to godna tylko pogardy kraina ludożerców, a jej trolle to śmiecie. To taktyka dzikusów, ale to przecież Rosja... Ona CHCE żeby nią gardzono, jak widać.
          • azazis IP
            dawniej gardziliśmy politycznymi ruskimi festiwalami dziś zachwycamy się takim samym politycznym kitem tylko z drugiej strony miedzy, to nie festiwal to polityczne bagno