USA biorą na siebie odpowiedzialność za wyciek w sprawie zamachu w Manchesterze

USA biorą na siebie odpowiedzialność za wyciek w sprawie zamachu w Manchesterze

Rex Tillerson
Rex Tillerson / Źródło: Newspix.pl / fot. ABACAUSA
Sekretarz stanu w administracji Donalda Trumpa Rex Tillerson poinformował, że USA wzięły na siebie pełną odpowiedzialność za przeciek, do którego doszło podczas śledztwa w sprawie ataku terrorystycznego podczas koncertu Ariany Grande w Manchesterze.

Brytyjska Narodowa Rada Szefów Policji oficjalnie potępiła przecieki o stanie śledztwa w sprawie ataku terrorystycznego w Manchesterze. Już kilkanaście godzin po zamachu, Amerykanie informowali media m.in. o szczególach przebiegu zamachu. Ujawniono również tożsamość zamachowca-samobójcy, mimo tego, że wcześniej premier Theresa May zaznaczyła, że nie zostanie ona ujawniona do czasu zakończenia śledztwa.

Zdaniem brytyjskich śledczych działania Amerykanów utrudniają ich pracę i uniemożliwają pełne wyjaśnienie sprawy. Mimo krytyki ze strony Wielkiej Brytanii, w amerykańskich mediach pojawiły się wkrótce kolejne informacje w tym m.in. wyniki procesu indetyfikacji ciała sprawcy, ocena materiału wybuchowego, pozostałości bomby czy schemat rozłożenia ciał w pobliżu wejścia do hali Manchester Arena. W odpowiedzi na te rewelacje, brytyjscy śledczy podkreślili, że nie będą więcej informować swoich amerykańskich odpowiedników o postępach w śledztwie, ponieważ istnieje podejrzenie, że mózg całej operacji nadal pozostaje na wolności.

Sekretarz stanu w amerykańskiej administracji powiedział podczas wizyty w Wielkiej Brytanii, że amerykański rząd ponosi pełną odpowiedzialność za przecieki w śledztwie. – Jest nam nardzo przykro, że tak się stało. Przecieki w śledztwie zostały stanowczo potępione przez prezydenta Donalda Trumpa. Zapewniam, że taka sytuacja nigdy więcej nie będzie miała miejsca. Chcę również powiedzieć, że nasze stosunki z Wielką Brytanią są dobre i mam nadzieję, że pozostaniemy sojusznikami – tłumaczył Tillerson po spotkaniu z Borisem Johnsonem. Przedstawiciel administracji Donalda Trumpa podkreślił, że „wspólnym celem Wielkiej Brytanii oraz Stanów Zjednoczonych jest walka z terroryzmem oraz ekstremistami”.

Z kolei Boris Johnson okreslil wizytę Tillersona mianem instynktownego aktu solidarności między USA i Wielką Brytanią. Szef brytyjskiego MSZ zapewnił, że oba kraje będą robić wszystko, aby na świecie

Czytaj także

 4
  • VA BANK IP
    USA bylo szybsze odemnie,mialem tez ujawnic !
    • misiu IP
      wzieli na  siebie odpowiedzialnosc ? i  co  dalej ? NIC
      • tgred IP
        Tiaaaaaa "dobro śledztwa" - chyba raczej chodziło o ukrywanie niewygodnych faktów żeby brytolski "rząd" mógł dalej wciskać ludziom kity. Najbardziej zapewne płacze BBC
        • szczek IP
          "... aby na świecie" - koniec zdania przeczytacie Państwo w jutrzejszym wydaniu "Wprost" - zapraszamy do salonów m-Epik, saloników prasowych, kiosków i budek. :o)