Kibicka Juventusu Turyn nie żyje. Zmarła po wybuchu paniki podczas meczu Ligi Mistrzów

Kibicka Juventusu Turyn nie żyje. Zmarła po wybuchu paniki podczas meczu Ligi Mistrzów

Plac San Carlo, gdzie doszło do wybuchu paniki
Plac San Carlo, gdzie doszło do wybuchu paniki / Źródło: Newspix.pl / ZUMA
W czwartek 15 czerwca w szpitalu w Turynie zmarła 38-letnia kobieta, która doznała obrażeń w wyniku wybuchu paniki w centrum miasta podczas meczu Ligi Mistrzów.

38-letnia kobieta, która doznała obrażeń w wyniku wybuchu paniki w centrum Turynu podczas transmisji meczu Ligi Mistrzów pomiędzy Juventusem Turyn a Realem Madryt, zmarła w czwartek 15 czerwca. Jest to pierwsza ofiara śmiertelna tragicznych zdarzeń z 4 czerwca, do których doszło na Piazza San Carlo w Turynie. Jak podaje „Daily Mail”, 38-letnia Erika Pioletti znajdowała się w bardzo ciężkim stanie. Od wielu dni przebywała na oddziale intensywnej terapii, a lekarze ze szpitala San Giovanni Bosco określali jej stan jako krytyczny. Tuż po ogłoszeniu informacji o śmierci mieszkanki Piemontu, przedstawiciele Juventusu Turyn wydali oświadczenie, w którym złożyli kondolencje rodzinie ofiary.

„Wydarzenia, do których doszło w Turynie pozostaną już na zawsze w sercach wszystkich osób związanych z naszą drużyną. Nigdy nie zapomnimy o tym, co stało się tej tragicznej nocy. Łączymy się w bólu ze wszystkimi, którzy ucierpieli na Piazza San Carlo. Jednocześnie pragniemy zapewnić, że z naszej strony dołożymy wszelkich starań, aby do podobnych wydarzeń nie doszło już nigdy więcej” – czytamy w oświadczeniu wydanym przez Juventus Turyn.

1527 ofiar wybuchu paniki

Na placu San Carlo mogło przebywać nawet do 30 tys. osób, które oglądały tego dnia wspólnie finałowy mecz Ligi Mistrzów między Juventusem Turyn a Realem Madryt. W pewnym momencie, gdy w meczu trzecią bramkę zdobywała drużyna ze stolicy Hiszpanii, wśród kibiców wybuchła panika. Według niektórych mediów przyczyną był fałszywy alarm lub wybuch petardy, aczkolwiek najwięcej doniesień mówi o zawaleniu się części metalowej konstrukcji – huk sprawił, że ludzie pomyśleli o wybuchu i zaczęli krzyczeć o bombie.

Na podstawie nagrań służby wytypowały mężczyzn, za sprawą których doszło do tragicznego w skutkach wybuchu paniki wśród kibiców. Na filmie z miejsca zdarzenia widać, jak w pewnym momencie tłum rozstępuje się, a wokół widza z nagim torsem i jego kolegów tworzy się coraz większa przestrzeń. Po trzecim golu mężczyzna z plecakiem na ramieniu uniósł do góry ręce, jego dwaj towarzysze zaczęli biegać wokół, a inni kibice gwałtownie się od nich odsuwali, tratując się wzajemnie. W trkacie składania zeznań mężczyźni tłumaczyli, że„chcieli sobie pożartować”.

Czytaj także

 0

Czytaj także