Zaatakował policjanta na lotnisku, krzyczał „Allahu Akbar”. FBI: To był akt terroru

Zaatakował policjanta na lotnisku, krzyczał „Allahu Akbar”. FBI: To był akt terroru

Lotnisko
Lotnisko / Źródło: Fotolia / santypan
W środę prokuratorzy federalni Stanów Zjednoczonych poinformowali, że atak na policjanta na międzynarodowym lotnisku w mieście Flint w stanie Michigan dokonał rezydent kanadyjski, którego udało się już zatrzymać. Atak zakwalifikowano jako „akt terroru”.

David Gelios szef lokalnego Federalnego Biura Śledczego przekazał na specjalnie zwołanej konferencji prasowej, że napastnik to 50-letni rezydent Kanadyjski Amora Ftouhi, który mieszkał w Quebecu. Zaznaczył, że dochodzenie traktuje się jako „akt terroru”.

Gelios relacjonował, że Amor Ftouhi przybył w środę około 9:45 czasu lokalnego na lotnisko Bishop we Flint po czym od razu udał się do toalety. Później wyszedł z niej, upuścił swoje torby, z jednej z nich wyjął nóż i krzycząc „Allahu Akbar” („Bóg jest wielki” - red.), pchnął w szyję funkcjonariusza Jeffa Neville. Szef lokalnego oddziału FBI zaznaczył, że służby uważają, że mężczyzna działał sam. Napastnik miał ponadto krzyczeć: „wy zabijacie ludzi w Syrii, Iraku i Afganistanie” czy „wszyscy umrzemy”. Miał również pytać policjanta, który go obezwładnił, dlaczego go nie zabił.

Ranny policjant został przewieziony do szpitala, gdzie przeszedł operację. Jego stan jest stabilny. Po incydencie na lotnisku wstrzymano ruch samolotów a port lotniczy został ewakuowany.

Czytaj także

 1
  • Allach to syf i główna choroba Europy, a jego tępi wyznawcy i cywilizacyjne wszy, powinny wracać na pustynię gdzie ich miejsce i dalej paść kozy i zbierać muszle