Żołnierze cudem uratowali z gruzów małego chłopca. „Był wygłodzony i wychudzony”

Żołnierze cudem uratowali z gruzów małego chłopca. „Był wygłodzony i wychudzony”

Mosul, Irak
Mosul, Irak / Źródło: Newspix.pl / AA / ABACA
Iraccy żołnierze, którzy wkroczyli na stare miasto w Mosulu znaleźli w zrujnowanej szkole małego chłopca. Dziecko było niemal zagłodzone na śmierć. Wokół niego leżały ciała zabitych. Wśród nich: matka i dziadek dziecka.

W niedzielę 18 czerwca rozpoczął się szturm irackiej armii na starówkę w Mosulu, która jest ostatnim bastionem dżihadystów w Mosulu. Jak podaje portal Metro, dzielnica jest już otoczona z każdej strony. Żołnierzom udało się również dotrzeć do części ulic. Obecnie na starówce jest uwięzionych ponad 100 tysięcy cywilów. Połowa z nich to dzieci. Brakuje im żywności, wody i leków.

W ramach operacji ratunkowej żołnierze weszli do opuszczonej szkoły, w której leżały ciała. Uwagę żołnierzy przyciągnął płacz dziecka. Wtedy zajrzeli pod zwinięty w kącie pełnej gruzów sali koc i zobaczyli wychudzonego chłopca, całego pokrytego pyłem. Żołnierze opatrzyli dziecko, umyli je i dali chłopcu pić. – Najprawdopodobniej malec nie jadł od kilku dni, był bardzo wychudzony – słyszymy na nagraniu. Wokół chłopca znajdowało się mnóstwo ciał osób, które zginęły w wyniku ataków. Wojskowi poinformowali, że wśród zabitych była matka i dziadek chłopca. Na chwilę obecną nie wiadomo, w jaki sposób zostali oni zidentyfikowani, ani jaki jest stan uratowanego przez żołnierzy chłopca.

Czytaj także

 1
  •  
    Gdyby to byli jamkesi, albo polackie najemnictwo, to dobiliby chłopca, w imię boże. Zawsze jednego niewiernego mniej. A gdyby okazał się jednak być katolikiem, buk rozpoznałby swojego, wszak. Prawdaż?