Kanada chwali się osiągnięciem żołnierza. Snajper zabił islamistę z odległości ponad 3 kilometrów

Kanada chwali się osiągnięciem żołnierza. Snajper zabił islamistę z odległości ponad 3 kilometrów

Mundur żołnierza Kanady w maskowaniu pustynnym
Mundur żołnierza Kanady w maskowaniu pustynnym / Źródło: Facebook / Canadian Army
Jest nowy rekord skutecznego strzału snajperskiego. Strzelec wyborowy z Kanady zabił w Iraku islamistę z odległości ponad 3 kilometrów.

Według ustaleń kanadyjskiego dziennika „The Globe and Mail” członek elitarnej jednostki specjalnej Joint Task Force 2 zlikwidował bojownika tzw. Państwa Islamskiego strzałem z 3 450 metrów. Kula została wystrzelona z karabinu snajperskiego McMillac TAC-50.

Śmiertelne trafienie islamisty zostało zweryfikowane nagraniem. Śmierć bojownika potwierdziły również „inne źródła”. – Strzał zakłócił atak prowadzony przez Daesh na pozycje irackich sił bezpieczeństwa – poinformowało „The Globe and Mail” jeden w wojskowych informatorów.

Potwierdzone śmiertelne trafienie z odległości 3 450 metrów jest nowym rekordem. Kula od opuszczenia lufy do trafienia w cel potrzebowała 10 sekund. Co więcej nie miała ona toru prostego, gdyż strzelec znajdował się w zamaskowanej pozycji na podwyższeniu. Pocisk uderzył w islamistę w trakcie „opadania”. Dotychczasowy rekord należał do brytyjskiego strzelca wyborowego Craiga Harrisona, który w 2009 roku w Afganistanie trafił bojownika Talibów z odległości 2 475 metrów. Korzystał on z karabinu 338 Lapua Magnum. Poprzednie rekordy to:

  • 2430 metrów – kapral Rob Furlong (Kanada – red.). W 2002 roku zastrzelił w Afganistanie bojownika uzbrojonego w karabin maszynowy;
  • 2310 metrów – starszy kapral Arron Perry. W 2002 roku, na kilka tygodni przed Furlongiem zlikwidował islamskiego bojownika w Afganistanie.

Co ciekawe obaj Kanadyjczycy należeli do tej samej jednostki – 3 Batalionu Lekkiej Piechoty Kanadyjskiej księżniczki Patrycji

Czytaj także

 3
  •  
    Treść została usunięta
    •  
      jakie to smutne....redaktor podnieca się rekordami z jakiej odległości można zabić człowieka z karabinu snajperskiego jakby ustanowiono nowy rekord w biegu na 100m. Jak może być dobrze na świecie skoro my sami nie widzimy rozdźwięku w dążeniu do pokoju na świecie przy jednoczesnej akceptacji brutalności naszych postaw i opinii, o czym właśnie świadczą takie właśnie niepozorne artykuliki jak ten gdzie podniecamy się osiągnięciami snajpera zupełnie pomijając fakt, że mówimy tu o szlufowaniu umiejętności zabijania ludzi. Ktoś zaraz napisze - "ale przecież on do islamisty strzelał, jak nie my ich, to oni nas wystrzelają!" - ok, i to jest jeszcze smutniejsze, że w XXI wieku jeszcze do siebie strzelamy. Ale sam fakt, że podniecamy się strzeleckim kunsztem snajpera z iluż to metrów potrafi zabić człowieka jest po prostu chore.
      •  
        Tam tez powinni sie szkolic polscy strzelcy wyborowi.