Drugi prezydent z rzędu z korupcyjnymi zarzutami. Jest jednak jedno „ale”

Drugi prezydent z rzędu z korupcyjnymi zarzutami. Jest jednak jedno „ale”

Michel Temer, prezydent Brazylii
Michel Temer, prezydent Brazylii / Źródło: Newspix.pl / ZUMA
Prokurator generalny Brazylii Rodrigo Janot oficjalnie oskarżył prezydenta kraju Michela Temera o przyjmowanie łapówek – informuje agencja Reutera.

Rodrigo Janot, prokurator generalny, w poniedziałek skierował akt oskarżenia wobec prezydenta do Sądu Najwyższego. Janot zarzuca w nim Michelowi Temerowi przyjmowanie wielomilionowych łapówek, a podczas prezentacji dokumentu prokurator stwierdził, że prezydent „oszukał obywateli Brazylii”. Teraz o dalszych losach Temera zdecyduje brazylijski parlament. Aby doszło do procesu głowy państwa, przynajmniej 342 deputowanych do niższej izby musiałoby wyrazić zgodę na takie działanie. Przy czym brazylijska izba niższa liczy 513 posłów, a większość w parlamencie ma partia Temera, Demokratyczny Ruch Brazylijski (PMDB, Partido do Movimento Democrático Brasileiro).

Jak wskazuje Reuters, przy takim układzie sił, nie ma praktycznie szans na to, by postawić prezydenta w stan oskarżenia. Zgodnie z obowiązującym w Brazylii prawem Temer zostałby wówczas zawieszony w swoich obowiązkach jako głowy państwa na pół roku. Coś takiego spotkało jego poprzedniczkę na tej funkcji Dilmę Roussef. Ostatecznie w procedurze impeachmentu została ona formalnie odwołana z urzędu.

Śledczy zainteresowali się Temerem po zeznaniach Joesleya Batisty, biznesmena, właściciela przedsiębiorstwa JSB. Ujawnił on powiązania prezydenta oraz jego współpracownika z procederem korupcyjnym, a także prezydenta z „płaceniem za milczenie” skazanego na karę więzienia byłego przewodniczącego izby niższej parlamentu Eduardo Cunhy. Michel Temer już wcześniej był oskarżany o korupcję i nadużycie władzy przez byłego ministra kultury.

Czytaj także:
Impeachment wobec prezydent. Senat zgodził się na proces

Czytaj także

 0

Czytaj także