Google ukarane przez Komisję Europejską. Musi zapłacić rekordowe 2,42 mld euro

Google ukarane przez Komisję Europejską. Musi zapłacić rekordowe 2,42 mld euro

Logo Google
Logo Google / Źródło: Google Inc.
„Stosowanie praktyk monopolistycznych niezgodnych z prawem europejskim” - za to właśnie korporacja Google zapłaci Unii Europejskiej 2,42 miliardy euro. Będzie to jednocześnie najwyższa w historii UE kara grzywny.

O karze dla Google mówiło się już od wielu miesięcy, a o nadchodzącym wyroku KE od kilku dni. Nikt jednak nie spodziewał się, że gigant z USA zapłaci aż tyle. Eksperci mówili co najwyżej o 1,06 mld euro. Suma 2,42 miliarda za łamanie prawa antymonopolowego zaszokowała wszystkich w branży. Poprzedni rekord należący do Intela (właśnie wspomniane 1,06 mld euro) wiązał się również z karą za praktyki monopolistyczne.

Proces w sprawie Google toczył się już od 7 lat i dotyczył faworyzowania przez firmę własnego programu porównywania cen. Był on forsowany w przeglądarce internetowej Googla - Chrome. Zdaniem sądu korporacja nie miała prawa proponować swojej wyszukiwarki cen nawet w swojej przeglądarce. Sąd stwierdził, że w przypadku porównywarek cenowych powinno się zawsze podawać na pierwszym miejscu najkorzystniejszą cenę, a nie wyniki sponsorowane. Według sądu praktyki Google ograniczały ruch u konkurencji.

Firma Google ma na dostosowanie swojej usługi do wyroku 90 dni. W innym wypadku Komisja Europejska może nałożyć na internetowego giganta karę finansową w wysokości nawet 5 proc. jego dziennego obrotu. Google może jeszcze odwołać się od tej decyzji, co najprawdopodobniej nastąpi. – Z całym szacunkiem, ale nie zgadzamy się z ogłoszonymi dzisiaj konkluzjami – mówili prawnicy firmy.

Komunikat Google

„Uważamy, że decyzja Komisji Europejskiej dotycząca zakupów online, nie docenia wartości, jaką niosą ze sobą te szybkie i łatwe połączenia. Chociaż niektóre witryny porównujące produkty chcą, by Google pokazywał je w bardziej widocznym miejscu, nasze dane wskazują, że użytkownicy preferują linki, które kierują ich bezpośrednio do produktu, którego potrzebują, a nie do witryn, na których muszą dokonać ponownego wyszukiwania” – głosi komunikat Google opublikowany na blogu firmy.

„Gdy używasz Google do wyszukiwania produktów, staramy się pokazać Ci to, czego szukasz. Taka możliwość nie polega na faworyzowaniu nas czy jakiejkolwiek innej witryny czy sprzedawcy - to rezultat ciężkiej pracy i stałej innowacji, opartej na informacji zwrotnej od użytkowników” – argumentuje na blogu Kent Walker, wiceprezes Google.

Czytaj także

 1
  •  
    Zara zara, a kto na tym stracil, konkurencja czy KE?
    No to jakie 2.5 mld dla EU?
    Noooo, chyba ze to na walke z/usiedlanie uchodzcow bedzie. Wtedy to juz calkiem inna para gaci...

    Czytaj także