Okręty Chin i Rosji na Bałtyku. Zostaną tam przez całą wizytę Trumpa

Okręty Chin i Rosji na Bałtyku. Zostaną tam przez całą wizytę Trumpa

Wielozadaniowy niszczyciel Luyang III
Wielozadaniowy niszczyciel Luyang III / Źródło: domena publiczna
Wizyta prezydenta USA w naszej części świata nie mogła pozostać niezauważona. Mocarstwa konkurujące ze Stanami Zjednoczonymi o międzynarodową dominację zdecydowały się na przeprowadzenie swoistego pokazu siły.

Kiedy Donald Trump będzie lądował w Polsce, okręty Chin i Rosji będą już znajdowały się na Bałtyku. W pobliżu Obwodu Kaliningradzkiego floty obu państw wezmą udział w morskich manewrach oznaczonych kryptonimem Joint Sea 2017. Pekin do naszej części Europy wysłał niszczyciela rakietowego CNS Changsha (173) typu 052D Kunming (według oznaczeń NATO: Luyang III), w asyście najnowocześniejszych statków bojowych. Przez ekspertów od wojskowości obecność tak silnych jednostek jest jednoznaczną demonstracją siły wobec Trumpa, który 5 i 6 lipca pojawi się w Polsce i Niemczech na szczycie G20.

Chiński niszczyciel to prawdziwy morski potwór. Luyang III posiada 64 pionowe wyrzutnie rakiet dla 256 pocisków przeciw-okrętowych dalekiego zasięgu lub manewrujących o zasięgu ponad 1.500 km. Uzbrojony jest także w dwa zdalne działka kal. 30 mm, działko Gatlinga, wyrzutnie pocisków przeciwlotniczych bliskiego zasięgu oraz potrójne wyrzutnie torpedowe. Statek należy do niewykrywalnej przez radary klasy stealth, a na jego pokładzie stacjonuje zawsze jeden śmigłowiec wielozadaniowy. Cały okręt ma 156 metrów długości i 7500 ton wyporności.

Czytaj także

 7

Czytaj także