Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka potwierdza informację o śmierci lidera tzw. Państwa Islamskiego

Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka potwierdza informację o śmierci lidera tzw. Państwa Islamskiego

Bakr al-Baghdadi (fot.Al-Furqān Media Abu Bakr al-Baghdadby Al-Furqān Media -http://jihadology.net/category/al-furqan-media/Licensed under Public Domain //en.wikipedia.org/wiki/Wikipedia)
Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka potwierdziło informację o śmierci lidera tzw. Państwa Islamskiego, którą w połowie czerwca podało rosyjskie Ministerstwo Obrony Narodowej.

W połowie czerwca rosyjskie Ministerstwo Spraw Obrony Narodowej poinformowało, że samozwańczy lider tzw. Państwa Islamskiego nie żyje. Z komunikatu MON Rosji wynika, że celem nalotu dokonanego przy użyciu Su-35 i Su-34 było spotkanie liderów tzw. Państwa Islamskiego, które odbywało się pod koniec maja na południowych przedmieściach Ar-Rakki. – Zgodnie z informacjami, które są weryfikowane różnymi kanałami, w spotkaniu uczestniczył także lider IS Abu Bakr al-Baghdadi, który w wyniku nalotu został unicestwiony – poinformowali rosyjscy wojskowi, cytowani przez agencję Interfax. Irak ani Stany Zjednoczone, które stoją na czele międzynarodowej koalicji przeciwko tzw. Państwu Islamskiemu nie potwierdzają informacji o śmierci lidera kalifatu.

Informację o śmierci lidera ISIS podało również Syryjskie Obserwatorium Państw Człowieka oraz iracka telewizja alsumaria.tv. Oba źródła twierdzą, że przywódca dżihadystów zginął na pograniczu syryjsko-irackim na wschód od miasta Dajr az-Zaur. W komunikacie wystosowanym przez Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka podkreślono, że organizacja powołuje się na informacje uzyskane od wysokiej rangi Syryjczyka, który jest członkiem tzw. Państwa Islamskiego w Dajr az-Zaur. To właśnie w tym mieście miał od kilku miesięcy przebywać lider kalifatu. Dyrektor SOPR Ramy Abdel Rahman powiedział w rozmowie z CBS News, że trudno będzie ustalić dokładną datę śmierci al-Baghdadiego.

Jeśli informacja o śmierci al-Baghdadiego jest prawdziwa, oznacza to kolejny ogromny cios dla dżihadystów. Mimo tego, że publicznie lider kalifatu pokazał się ostatni raz w 2016 roku, kiedy zwrócił się do bojowników z apelem o większe zaangażowanie, przez zdecydowaną większość bojowników był traktowany jako lider i duchowy przywódca.

Czytaj także

 1
  • Przecież Soros żyje... jakie bajki wciskają we Wprost.....

    Czytaj także