Dania: Mąż królowej nie chce być z nią pochowany. „Jest sfrustrowany i urażony”

Dania: Mąż królowej nie chce być z nią pochowany. „Jest sfrustrowany i urażony”

Królowa Małgorzata II, książę małżonek Henryk
Królowa Małgorzata II, książę małżonek Henryk / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Duński dwór królewski poinformował w czwartek, że 82-letni mąż królowej Małgorzaty II, książę Henryk, nie chce być pochowany obok niej. W rozmowie z gazetą „BT” szefowa biura prasowego pałacu przekazała, że jest on „sfrustrowany i urażony wieloletnim odsuwaniem go do drugiego szeregu”.

Szefowa biura prasowego pałacu Lene Balleby poinformowała, że królowa Małgorzata II „zgadza się” z decyzją księcia Henryka. – Książę nie otrzymawszy tytułu i funkcji, na których mu zależało, nie był równy żonie w życiu i nie chce być po jej śmierci – dodała Balleby. Zaznaczyła, że „nigdy nie krył konsternacji z faktu, że nie otrzymał tytułu króla, a jego niezadowolenie rosło w ostatnich latach”.

Lene Balleby podkreśliła, że mimo, iż książę nie chce być pochowany w królewskiej nekropolii w Roskilde, chce być pochowany w Danii, „którą kocha i dla której dobra pracował przez ponad 50 lat”.

W związku z publikacją gazety „BT” agencja AFP zwróciła się z pytaniem o sprawę do duńskiego dworu. Potwierdzono informacje dziennika, jednak nie podano żadnych szczegółów.

W 2002 książę Henryk niespodziewanie wyjechał z Danii i zatrzymał się w zamku Caïx w Cahors. Miał wówczas poczuć się „zepchnięty na bok, poniżony i upokorzony” po tym, jak gospodarzem przyjęcia noworocznego, w zastępstwie Małgorzaty II, mianowany został następca tronu. Po wielu latach bycia na drugim miejscu, książę został zepchnięty na miejsce trzecie i udał się do Francji, aby przemyśleć swój status w duńskiej monarchii. Zaznaczył jednak, że nie wini za sytuację królowej ani syna. Małgorzata II udała się do Francji za swoim mężem, i żadne z nich nie pokazało się publicznie przez kolejne trzy tygodnie. Po trzech tygodniach książę Henryk powrócił do Danii i do swoich królewskich obowiązków.

Czytaj także

 5
  • A kogo jeszcze obchodzi kolejna stara feministka mieszająca coś koło masonerii
    • No dobra, Pochlastoń. Pier dol nąłeś taką zajawką... No i dobrze... Ale jak zwykle, nie wziąłeś pod uwagę, tego, jakie teraz będzie nasze życie, i tak nędzne, a co dopiero teraz - gdy wiemy?!
      Mógłbyć choć podać numer dyżurnego psychologa kraju, bo pod 112 go nie znają. Ale to gówno cię obchodzi...
      • Protestantyzm, znaczy dowolność i udawanie.