Wybite witryny sklepowe, zatrzymania, ranni. Zamieszki w Saint Louis po uniewinnieniu policjanta

Wybite witryny sklepowe, zatrzymania, ranni. Zamieszki w Saint Louis po uniewinnieniu policjanta

Saint Louis, Missouri
Saint Louis, Missouri / Źródło: Fotolia / Carlos Santa Maria
Od trzech dni w Saint Louis w stanie Missouri trwają protesty przeciwko uniewinnieniu białego policjanta, który w 2011 roku zastrzelił Afroamerykanina. W niedzielę policja dokonała kilku aresztowań. Podano także, że w wyniku starć jeden z funkcjonariuszy został ranny.

Zgodnie z tym samym wzorem, jak poprzednie dwa dni, niedzielne protesty rozpoczęły się od marszu setek ludzi niezgadzających się z wyrokiem wydanym w piątek przez sąd. Po tym, jak organizatorzy demonstracji ogłosili jej koniec, wiele osób zostało jednak na miejscu przez co wywiązały się zamieszki. Zanim policja dotarła na miejsce, wiele witryn sklepowych zostało rozbite, a miejskie rośliny oblane zostały nieznaną substancją chemiczną. Co najmniej siedem osób zostało aresztowanych przez policję.

Organizatorzy protestu przekazali swoje niezadowolenie z sytuacji, zaznaczając, że agresywne zachowanie osób może utrudnić rozpowszechnianą ideę braku przemocy, którą niósł marsz. Podano także, że osoby te nie należą do „protestujących”, a do oddzielnej grupy, która przyszła na marsz w celu zrobienia awantury.

Niedzielny protest rozpoczął się pod oknami posterunku policji w Saint Louis, a potem przeszedł ulicami miasta. Ludzie wykrzykiwali slogany: „Przestańcie nas zabijać” i „To właśnie tak wygląda demokracja”. Kiedy zapadł zmrok, większość demonstrantów poszła do domu, a około 100 przeszło jeszcze raz pod budynek policji, gdzie skandowali m.in. „Cały system jest winny”.

Policjant oczyszczony z zarzutu

W piątek były funkcjonariusz policji Jason Stockley został oczyszczony z zarzutu zamordowania w 2011 roku Afroamerykanina 24-letniego Anthony'ego Smitha. Stokley oraz jego partner sądząc, że są swiadkami sprzedaży narkotyków, chcieli zablokować wyjazd samochodu 24-latka z parkingu restauracji. Mężczyzna wycofał pojazd i uderzył dwukrotnie w radiowóz, starając się uciec policjantom. Ci twierdzili, że wówczas zauważyli w jego samochodzie broń. Wtedy Stockley oddał siedem strzałów w kierunku samochodu Smitha. Mężczyźnie udało się jednak uciec i po długim pościgu policjanci zatrzymali go. Kiedy Stockley podchodził do auta 24-latka oddał do niego strzał. W samochodzie Afroamerykanina rzeczywiście znaleziono broń palną. 24-latek był także dilerem narkotyków.

Czytaj także

 2
  • Policja "winna", jak w Hamburgu podczas spotkania G20. "Naszym" wolno w ten sposób "express yourself", kto tego tak nie widzi, ten jest rasistą, ksenofobem i faszystą. Więcej "tolerancji" proszę! Taka jedynie słuszna prawda.
    • Czyli jak zwykle zły był biały bo strzelił do czarnego a czarny dobry bo chciał staranować radiowóz. To że czarny był dilerem i truł dzieci nikomu nie przeszkadzało a wdzięczni mu mieszkańcy na znak protestu zdemolowali miasto. Co za kraj ręce opadają...