Korea Płn. oskarża Trumpa o wypowiedzenie wojny. „Mamy prawo zestrzelić bombowce USA”

Korea Płn. oskarża Trumpa o wypowiedzenie wojny. „Mamy prawo zestrzelić bombowce USA”

Kim Dzong Un i Donald Trump
Kim Dzong Un i Donald Trump / Źródło: Gao Haorong / Xinhua / AP / Forum, Abaca Press / Newspix.pl
Minister spraw zagranicznych Korei Północnej oskarżył prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa o wypowiedzenie wojny jego krajowi – podaje BBC.

Ri Yong-ho w rozmowie z dziennikarzami w Nowym Jorku stwierdził, że w związku z tym Pjongjang ma prawo zestrzelić amerykańskie bombowce, nawet gdy te nie przebywają w przestrzeni powietrznej Korei Północnej. – Cały świat powinien pamiętać, że to Stany Zjednoczone były krajem, który jako pierwszy wypowiedział wojnę – stwierdził minister.

– Od czasu, gdy USA wypowiedziały wojnę naszemu krajowi, mamy wszelkie prawo, by podejmować kontrdziałania, w tym prawo do zestrzelenia bombowców Stanów Zjednoczonych, nawet wówczas, gdy nie znajdują się na niebie w granicach naszego kraju – przekonywał w Nowym Jorku Ri Yong Ho.

„News York Times” podkreśla, że Ri wydał swoje oświadczenie przed wylotem z Nowego Jorku, gdzie uczestniczył w posiedzeniu Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Po tym minister wrócił jeszcze do mikrofonu i dodał: „W świetle deklaracji wojny poczynionej przez Trumpa, najwyższe przywództwo Korei Północnej bierze pod uwagę wszystkie możliwe opcje”.

Napięte relacje na linii Waszyngton - Pjongjang

Mocna deklaracja ministra nastąpiła po kilku wzajemnych wymianach pogróżek miedzy przywódcami Stanów Zjedonczonych i Korei Północnej. Stosunki miedzy tymi krajami są od dłuższego czasu napięte, czego wyraz dał Donald Trump w trakcie zeszłotygodniowego przemówienia na forum ZO ONZ. 

Jako jedno z największych niebezpieczeństw prezydent USA wymienił wówczas Koreę Północną i jej program nuklearny. – Pościg Pjongjangu za rakietami zdolnymi przenosić broń jądrową zagraża całemu światu niewyobrażalnymi ofiarami w ludziach. To niepojęte, że niektóre kraje nie tylko utrzymują stosunki handlowe z tego typu krajem, ale też dozbrajają, zaopatrują i finansową wspierają kraj, który grozi światu nuklearnym konfliktem – mówił.

Na jego słowa odpowiedział Kim Dzong Un. – Jako człowiek reprezentujący Koreańską Republikę Ludowo-Demokratyczną przed światem, odpowiedzialny za godność i honor mego kraju, społeczeństwa i honor własny – uczynię wszystko, co w mej mocy, by człowiek, w którego prerogatywach mieści się naczelne dowództwo w USA, odpowiedział za swą przemowę – oświadczył. Słowa Trumpa określił jako „najdzikszy sposób wypowiedzenia wojny, jaki znamy z dziejów”.

Czytaj także:
Kim Dzong Un mówi o „najostrzejszej w dziejach” reakcji na groźby „obłąkanego” Trumpa

 4
  • Moim zdaniem to jest tak irracjonalne, że nie może być prawdziwe. Jeżeli faktycznie dojdzie do wojny czy użycia broni jądrowej, będzie to znaczyło że taki był plan od początku a wszystko co się teraz dzieje i co mówią, piszą obie strony to ugadana i wyreżyserowana starannie szopka dla światowej gawiedzi. Może można tego świata uznali, że  już czas na kolejny globalny reset? Oczywiście kilku światowych potentatów z różnych branż przy okazji pomnóży swoje kwadryliony dolarów...
    • youtube
      in festu fejs robi lache jakis geys ha hah try ha ha ah
      • ........to może być ............początek ....................końca ! ................
        • Na razie pyskówka ludzi skrajnie nieodpowiedzialnych.
          Jeden wysyła samoloty w pobliże granic terytorialnych drugiego. A drugi wygaduje głupoty, że ma prawo zestrzeliwać nawet te samoloty co przelatują obok jego granic.

          Czytaj także