25-letni sportowiec zmarł na atak serca. Rodzina ma ważne przesłanie

25-letni sportowiec zmarł na atak serca. Rodzina ma ważne przesłanie

Sam Standerwick
Sam Standerwick / Źródło: Facebook
Sportowiec Sam Standerwick, który specjalizował się w kulturystyce, zmarł pod koniec ubiegłego roku w Liverpoolu. Śmierć mężczyzny była wielkim zaskoczeniem ze względu na zdrowy tryb życia, który prowadził. Jak się okazało, jej przyczyną był zator w tętnicy wieńcowej. Teraz rodzina sportowca zabiega o  zwiększanie świadomości na ten temat.

Kulturysta Sam Standerwick miał zaledwie 25 lat. Sportowiec ćwiczył niemal każdego dnia. Utrzymywał też zdrową dietę. Zmarł w grudniu w Wielkiej Brytanii. Został znaleziony martwy w hotelowym pokoju, po tym jak spędził noc wraz z przyjaciółmi. Okazało się, że przyczyną śmierci była niewykryta wcześniej wada serca.

– Jedna na 500 osób w wieku od 14 do 35 lat ma niewykrytą wadę serca i dosłownie chodzi jak tykająca bomba – powiedział powiedział Adrian Standerwick, ojciec Sama, magazynowi Men's Health. – Wydaje się, że to tajemnica, o której nie mówi się ani nie pisze – dodał. Ojciec sportowca przyznał także, że jego syn skarżył się na kołatanie serca dzień wcześniej. Stwierdził jednak, że do lekarza wybierze się w następnym tygodniu, gdyż wówczas miał inne plany.

Według CDC (Centra Kontroli i Prewencji Chorób) około 325 tys. mężczyzn umiera z powodu chorób serca każdego roku. Rodzina Standerwicka podjęła się upowszechniania wiedzy na ten temat i przeznaczyła pieniądze na programy badań serca oraz defibrylatory, które mają być umieszczone w każdej szkole, czy na siłowni.

Czytaj także

 3