58-latek chciał sobie zrobić pamiątkowe selfie. Kilka godzin później zmarł

58-latek chciał sobie zrobić pamiątkowe selfie. Kilka godzin później zmarł

Aparat fotograficzny
Aparat fotograficzny / Źródło: Fotolia / plus69
58-letni turysta z Wielkiej Brytanii poślizgnął się podczas robienia pamiątkowej fotografii w jednej ze świątyń w północnych Indiach. Mężczyzna zmarł wskutek odniesionych obrażeń.

Roger i Hilary Stotesbury z Wielkiej Brytanii postanowili zrobić sobie przerwę od pracy i wyjechać w roczną podróż po Azji. Turyści odwiedzili m.in. Japonię, Chiny oraz Koreę Południową. W ostatnim tygodniu para wybrała się do Indii. Jednym z miejsc, które odwiedzili była wioska Orchha położona na północy kraju, gdzie znajduje się świątynia poświęcona bogini Lakszmi pochodząca z XVII-wieku.

Zafascynowany architekturą budynku 58-latek chciał mieć pamiątkę z podróży, dlatego postanowił wejść na jedną z wąskich półek okalających zabytek. W pewnym momencie mężczyzna poślizgnął się i spadł. Jego żona myślała, że Roger nie odniósł żadnych obrażeń, ponieważ mężczyzna nie stracił przytomności, a kilka minut później samodzielnie wstał. Brytyjczyk odczuwał jednak silne bóle w lewej nodze. Ponieważ 58-letni turysta nie najlepiej się czuł, para postanowiła wezwać pogotowie.

Po przewiezieniu do szpitala okazało się, że mężczyzna odniósł poważne obrażenia wewnętrzne wskutek których zmarł kilka godzin po przewiezieniu do szpitala. Trzymał swojego iPada i nagle po prostu spadł. – Byłam przerażona, nie wiedziałam co się stało. Nie chcę komentować całej sprawy, to co się stało, to ogromna tragedia. Byliśmy parą od 22 lat, bardzo się kochaliśmy. Nie wyobrażam sobie życia bez Roger – mówiła w rozmowie z mediami jego żona Hilary.

Czytaj także:
Chciała zrobić efektowne zdjęcie. Odniosła poważne obrażenia i zmarła

Czytaj także

 1