„Ujawnij świntucha”. Kobiety masowo dzielą się opowieściami o molestowaniu seksualnym

„Ujawnij świntucha”. Kobiety masowo dzielą się opowieściami o molestowaniu seksualnym

Kobieta w biurze. Zdjęcie ilustracyjne
Kobieta w biurze. Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia
Francuzki używają Twittera jako narzędzia do przekazania historii związanych z molestowaniem seksualnym. Pomysłodawczynią tej inicjatywy jest dziennikarka Sandra Muller, a bodźcem afera w Hollywood z udziałem Harveya Weinsteina.

Francuska dziennikarka Sandra Muller wezwała kobiety do opowiadania o swoich doświadczeniach związanych z molestowaniem seksualnym za pośrednictwem mediów społecznościowych. Uruchomiła w tym celu specjalny hasztag „BalanceTonPorc”, co można tłumaczyć jako „ujawnij świntucha”. „Ty też powinnaś ujawnić tożsamość sprawcy i szczegóły każdego przypadku molestowania seksualnego w pracy. Czekam…” – napisała dziennikarka na Twitterze.

Muller sama podzieliła się taką historią. Dziennikarka zdradziła, że szef skomentował jej piersi i „zapowiedział”, że będzie uprawiał z nią seks przez całą noc. Wspomniany hasztag szybko stał się jednym z najbardziej popularnych we Francji. Wkrótce do dziennikarki dołączyło wiele innych kobiet, skorych do mówienia otwarcie o problemie molestowania seksualnego.

Swoimi doświadczeniami podzieliła się m.in. dziennikarka radiowa Giulia Fois. „Redaktor naczelny, główna radiostacja, mały korytarz. Chwycił mnie za gardło i powiedział: »Pewnego dnia będę z tobą uprawiał seks, czy tego chcesz, czy nie«” – napisała.

Dziennikarka stacji telewizyjnej BFM poinformowała, że kiedy była młodą stażystką w innej firmie, producent, spoglądając na jej pośladki, powiedział: „Idź przede mną, abym mógł na ciebie patrzeć. Wygląda dobrze, w połączeniu z twoimi obcasami”

Kolejna dziennikarka Anne-Claire Huet opisała swoje doświadczenia następująco: „23 lata. Umowa krótkoterminowa. Redaktor naczelny spokojnie położył dłoń na moim udzie. To było w samochodzie, gdy jechaliśmy na reportaż”.

Podobnych historii zdarzyło się o wiele więcej. Jak wykazały badania przeprowadzone w 2014 roku, 20 proc. kobiet we Francji doświadczyło molestowania seksualnego w pracy, a 30 proc. z nich nigdy o tym nie mówi.

Czytaj także

 5
  • Dwie najbliższe mi kobiety z którymi przeżyłem wiele lat zwierzyly mi się że były w swoim życiu kilkukrotnie ordynarnie molestowanie i wcale im się to nie podobało. Ci poniżsi "kometatorzy" pewnie też uważają, że wolno im pchać swoje swińskie łapska pod spódnice i biustonosze a potem wolno im komentować na wproście w ten świnski sposób. I oczywiście podpisywać się jakie to świnie z "arabusów". Popieram ujawnianie świntuchów! Z imienia i nazwiska. Powinniście zacząć się bać. Gnoje.
    • Córka opowiadała mi lata temu o jej koleżankach, które szczyciły sie, ilu kolegów ze szkoły uwiodły, im więcej, tym lepiej. A syn o kobietach w wojsku, im bardziej rozwartych/chętnych, tym szybciej awansowanych - play-for-pay. Pomijając świat filmu/teatru/"sztuki". Nic nowego pod słońcem. Marność nad marnością.
      •  
        Zauwazylem ze znacznej wiekszosci kolezanek takie zachowanie przelozonych nie przeszkadza a czesc z nich traktowala to jako nobilitacje... doswiadczenie z pewnego urzadu skarbowego na pomorzu. Nie jestem pewien czy molestowanie jest definiowane wlasciwie i ze kobiety zawsze sa niewinne i wykorzystane przez sprosnych smierdzacych przelozonych. Z tego co pamietam to nawet smrod skacowanego faceta tym paniom nie przeszkadzal.
        •  
          Tylko niech wybieraja tych "swintuchow" z kasa, bo co za pozytek z gołodupcow...

          Czytaj także