Przyjechali do Nowego Jorku świętować 30-lecie ukończenia liceum. Zginęli w ataku na Manhattanie

Przyjechali do Nowego Jorku świętować 30-lecie ukończenia liceum. Zginęli w ataku na Manhattanie

Atak na Manhattanie
Atak na Manhattanie / Źródło: Newspix.pl / INSTARIMAGES
Pięciu turystów z Argentyny zmarło w wyniku ataku 29-letniego zamachowca nad brzegiem rzeki Hudson na Manhattanie. Grupa przyjaciół z Rosario przyjechała do Nowego Jorku, aby uczcić trzydziestą rocznicę ukończenia liceum. Wiadomo już, że szóstą ofiarą śmiertelną zamachu był turysta z Belgii. W sumie w ataku zginęło osiem osób.

Do zdarzenia doszło we wtorek około godziny 15:00. Zamachowiec wjechał wynajętym samochodem dostawczym w pieszych i rowerzystów na ścieżce rowerowej nad brzegiem rzeki Hudson na Manhattanie. Służby podały już, że pięć ofiar śmiertelnych ataku to Argentyńczycy: Diego Enrique Angelili, Ariel Erlij, Hernan Ferrucci, Hernan Diego Ferrucci i Alejandro Damian Pagnuccco.

Argentyńskie media podają, że mężczyźni przyjaźnili się od młodych lat i pojechali do Nowego Jorku świętować 30-lecie ukończenia liceum. Podróż do Stanów Zjednoczonych planowali od co najmniej roku. Przed wylotem do Stanów, na lotnisku w Rosario, zrobili sobie pamiątkowe zdjęcie. Ubrani byli w identyczne koszulki. We wtorek wybrali się na przejażdżkę rowerową i wówczas wjechał w nich samochód, za kierownicą którego siedział 29-letni zamachowiec.

Na chwilę obecną nie wiadomo jednak, czy sprawca ataku miał jakikolwiek powiązania z dżihadystami z tzw. Państwa Islamskiego. Według służb sprawcą ataku jest 29-letni Sajfullo Sajpow, który pochodzi z Uzbekistanu. Od 2010 roku mężczyzna mieszkał w Stanach Zjednoczonych. Pracował m.in. jako kierowca Ubera. Według służb dokładny motyw zamachowca jest na razie nieznany, jednak z analizy wpisów w mediach społecznościowych wynika, że kilka ostatnich wpisów zawierało zwrot Allahu Akbar!. Ponadto, w samochodzie znaleziono list, w którym mężczyzna deklarował wierność tzw. Państwu Islamskiemu.

Czytaj także

 0

Czytaj także