Masakry w Teksasie można było uniknąć? Siły powietrzne przyznają się do zaniedbań

Masakry w Teksasie można było uniknąć? Siły powietrzne przyznają się do zaniedbań

Sutherland Springs, Teksas
Sutherland Springs, Teksas / Źródło: Twitter / @SirJadeja
Masakra, w wyniku której zginęło ponad pół tuzina wiernych, z których najmłodsza miała zaledwie 18 miesięcy, miała miejsce w związku z toczącą się „przemocą domową” Devina Patricka Kelley i jego krewnych. Niektóre osoby z rodziny mężczyzny w chwili masakry znajdowały się w kościele baptystów w Sutherland Springs – przekazały w poniedziałek władze.

Również w poniedziałek, Air Force rozpoczęło wewnętrzną weryfikację tego, z czego wynikało, iż wojsko nie dostarczyło danych na temat kryminalnej przeszłości 26-latka do krajowej bazy danych FBI. Mężczyzna był dwukrotnie skazany za napaść domową. Informacja ta – gdyby znajdowała się w rejestrze – uniemożliwiłaby 26-latkowi zakup broni.

Jak przekazały Siły Powietrzne USA, mężczyzna był oskarżony o stosowanie przemocy domowej wobec swojej żony oraz pasierba i spędził w związku z tym 12 miesięcy w więzieniu. Został wypuszczony w 2014 roku. – Według prawa federalnego, mężczyzna nie powinien móc zakupić lub posiadać broni palnej po tym skazaniu – przekazała Ann Stefanek, rzeczniczka Air Force.

Masakra w Sutherland Springs

Uzbrojony mężczyzna wszedł do lokalnego kościoła baptystów w Sutherland Springs w stanie Teksas i zaczął strzelać do zgromadzonych tam wiernych. Zabił on 26 osób oraz ranił 24. Pierwsze strzały zaczął oddawać na ulicy, posługiwał się karabinem modelu AR-15. Mieszkańcy próbowali zatrzymać sprawcę podczas próby opuszczenia miejsca zbrodni, ale udało mu się odjechać swoim samochodem. Został później znaleziony martwy przez policję.

Czytaj także

 0