Zostali rozdzieleni w dzieciństwie. Po 28 latach zaproponował bezdomnemu papierosa i okazało się...

Zostali rozdzieleni w dzieciństwie. Po 28 latach zaproponował bezdomnemu papierosa i okazało się...

Roy Aspinall i Billy White
Roy Aspinall i Billy White / Źródło: Facebook
Amerykański weteran, który poczęstował przypadkowego bezdomnego na ulicy papierosem, był zdumiony, kiedy po krótkiej rozmowie okazało się, że ten mężczyzna jest jego bratem.

Ojciec szóstki dzieci, 36-letni Roy Aspinall szedł ulicami Wigan w niedzielę, kiedy zobaczył bezdomnego mężczyznę i jak sam mówi, „coś skłoniło go do tego, żeby z nim porozmawiać”. Po krótkiej wymianie zdań okazało się, że mężczyzna nazywa się Billy White i ma 28 lat. Aspinall szybko zorientował się, że to jego dawno zaginiony brat, którego ostatni raz widział, jak ten był noworodkiem.

Obaj byli synami Lorraine White, jednak z powodu rozłamu w rodzinie, Aspinalla wychowywała jego ciocia, podczas gdy White pozostał z matką, dopóki nie umarła, kiedy ten miał 10 lat. Mężczyźni postanowili teraz zamieszkać razem, aby nadrobić stracone 28 lat.

– Przeszedłem przez cmentarz, potem skręciłem na autobus i zobaczyłem, że na murku siedzi mężczyzna – opowiada o momencie spotkania z bratem Roy Aspinall. – Podszedłem do niego, zaproponowałem mu rozmowę i dałem mu papierosa. Miał ze sobą małą torbę i śpiwór. W końcu zapytałem, czy nazywa się William. Stwierdził, że tak, ale wszyscy mówią na niego Billy. Kiedy zorientowałem się, z kim rozmawiam, zalałem się łzami. Powiedziałem mu, żeby zabierał swoje rzeczy, bo idzie ze mną – mówi.

Aspinall wychowywał się w przekonaniu, że jego ciotka jest jego matką, a jego kuzyni to jego rodzeństwo. Tymczasem Billy White był wychowywany przez 10 lat przez swoją matkę, jednak po tym, jak zmarła trafił do rodziny zastępczej. Później spędził dużo czasu na ulicy. – Nasza mama była niesamowita, najsłodsza kobieta pod słońcem. Chciałbym, żeby Roy ją poznał, mogło być zupełnie inaczej – mówi White. – Usiadłem na cmentarnym murku w Niedzielę Pamięci i nagle podszedł do mnie ten gość. Zadawał mnóstwo pytań odnośnie mojej mamy i siostry. Potem powiedział mi, że jestem jego bratem. Na początku mu nie wierzyłem, stwierdziłem, że to szaleństwo. Zawsze jednak wiedziałem, że mam starszego brata, bo mama mi o nim opowiadała – mówi 28-latek.

Czytaj także

 0