Emisja kontrowersyjnego filmu o ataku na Bataclan wstrzymana. To efekt protestów rodzin ofiar

Emisja kontrowersyjnego filmu o ataku na Bataclan wstrzymana. To efekt protestów rodzin ofiar

Bataclan
Bataclan / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Francuska stacja telewizyjna wstrzymała emisję filmu o zamachu w Bataclan. To efekt protestów ze strony bliskich ofiar ataku terrorystycznego.

Francuska stacja telewizyjna France 2 zawiesiła emisję filmu dokumentalnego „Ce soir-la” („Ta noc”), który opowiada o ataku terrorystycznym w klubie Bataclan w Paryżu, do którego doszło w 2015 roku. Jest to historia miłosna oparta na relacji pomiędzy samotną matką a afgańskim uchodźcą. Para poznaje się podczas ratowania ofiar zamachu w Bataclan. Telewizja zapewniła, że film nie zostanie pokazany, do czasu aż nie zostaną przeprowadzone szerokie konsultacje z bliskimi ofiar. Nadawca zapowiedział również wprowadzenie zmian w scenariuszu zgodnie z sugestiami rodzin.

Zadowolona z decyzji stacji jest Claire Peltier, której partner jest jedną z ofiar zamachowców. Kobieta określała produkcję mianem skandalicznej i obrażającej uczucia ofiar. To właśnie ona zainicjowała petycję w sprawie zablokowania emisji filmu. Pod apelem podpisało się ponad 39 tysięcy osób. Arthur Denouveaux ze stowarzyszenia zrzeszającego bliskich ofiar powiedział, że nie prosi o cenzurę, a jedynie o skromność i powściągliwość oraz niepodejmowanie prób zarabiania pieniędzy na tragedii setek osób, które straciły w zamachu swoich bliskich.

Zamachy w Paryżu

Strzelanina rozpoczęła się w piątkowy wieczór 13 listopada 2015 roku w X dzielnicy Paryża. Potem doszło do kolejnej strzelaniny w XI dzielnicy w sali koncertowej Bataclan, w której przebywało kilkaset osób. Policja poinformowała, że napastnicy wzięli ok. 100 zakładników. Z oficjalnych danych wynika, że z rąk terrorystów z Państwa Islamskiego zginęło w stolicy Francji 130 osób.

W tym samym czasie, gdy doszło do pierwszych strzelanin, na stadionie Stade de France odbywał się towarzyski mecz Francja – Niemcy. W pobliżu doszło do trzech eksplozji. Ewakuowano prezydenta Francois Hollande'a i ministra spraw wewnętrznych. Zwołano naradę kryzysową. Nad stadionem jeszcze w czasie meczu pojawiły się helikoptery. Stade de France był otoczony przez policję. Po ostatnim gwizdku kibice mieli zakaz opuszczania obiektu. Trwała ich powolna ewakuacja, a kwartał ulic wokół stadionu został zamknięty.

Czytaj także

 1
  • Z takiej tragedii robią propagandówkę multi-kulti. Na "francję" pozostaje chyba tylko pluć.

    Czytaj także