Viktor Orban po wizycie premiera Morawieckiego: Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy

Viktor Orban po wizycie premiera Morawieckiego: Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy

Viktor Orban i Mateusz Morawiecki
Viktor Orban i Mateusz Morawiecki / Źródło: Flickr / KPRM
Premier Węgier zamieścił na Facebooku film ze wspomnieniami z wizyty premiera Mateusza Morawieckiego w Budapeszcie. „Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy” – skomentował Viktor Orban, cytując Hymn Polski po węgierski i angielsku.

Dzień po tym, jak premier Polski odwiedził Budapeszt, na Facebooku premiera Węgier pojawił się 1,5-minutowy film podsumowujący spotkanie polityków. Na nagraniu widzimy sceny z wizyty Mateusza Morawieckiego – powitanie polityków, zwiedzanie węgierskiego parlamentu czy wspólną konferencję prasową. W tle słychać wypowiedzi premiera Węgier z wystąpienia dla prasy

– W ostatnich latach dowiedliśmy, że systemy ekonomiczne państw Europy Centralnej – w tym polski i węgierski, działają. Bo Europa Centralna działa. Modele ekonomiczne działają – mówi Orban, podkreślając, że kraje z tego regionu odnoszą obecnie sukcesy i przyczyniają się do umacniania Unii Europejskiej. – Dziś dodajemy UE więcej siły, niż ktokolwiek się spodziewał w 2004 roku, gdy nasze kraje wstępowały do Unii Europejskiej – przekonuje premier Węgier, dodając, że te państwa są obecnie „motorem gospodarczym UE”.

Viktor Orban podkreśla, że w trakcie rozmów z Mateuszem Morawieckim nie zabrakło też tematów związanych z wymiarem światopoglądowym. Jak wskazuje, Węgrom zależy na tym, by „Europa pozostała europejska”. – Dlatego odrzucamy migrację, za istotne uważamy wzmacnianie rodzin i wspieranie rodzicielstwa i jesteśmy przekonani, że może to zostać osiągnięte poprzez ochronę i umacnianie chrześcijańskiej kultury europejskiej – tłumaczy premier Węgier. Na zakończenie nagrania pojawiają się zapewnienia o polsko-węgierskiej przyjaźni.

Czytaj także:
Orban: Wspólnota losów Europy Środkowej nakazuje nam stanąć przy boku Polski

Przypomnijmy, że w czwartkowym wywiadzie dla TVP, Viktor Orban zapewnił, że Węgry będą stać u boku Polski w sporze z Komisją Europejską. – Obecna procedura wobec Polski nie ma faktycznych podstaw i samo postępowanie nie jest prawidłowe. Uważamy, że Polskę spotyka niesprawiedliwość i wspólnota losów Europy Środkowej nakazuje nam stanąć przy boku Polski – mówił premier Węgier.

Czytaj także

 4
  • lewicowo-liberalnej Europie takie kraje jak Węgry, Polska a teraz też Austria stoją kością w gardle;
    • Mateuszku to nie Twoja liga .Pan Orban wciągnie Cię nosem niczym" kreskę "i pobiegniesz z płaczem do wuja Jarka.
      •  
        Liczenie na Orbana jest co najmniej ryzykowne.
        Poza tym, tyle krzyczą o suwerenności, żeby teraz od Węgier zależał przebieg Polskich interesów? Polska tak twardo, jak twierdzi pisowska propaganda broni swoich interesów? Wstała z kolan? Jest liczącym się graczem w Europie?
        Do tego stopnia, że teraz jedyne co może nas obronić przed sankcjami to Orban.
        Polityk stojący na czele jednego z mniejszych i jednego z najbiedniejszych krajów Unii.
        Polityk jawnie ustawiający się z Putinem.
        I polityk, który może sobie deklarować co chce, bo na końcu i tak, i tak skalkuluje na zimno, czy mu się opłaci wetować sankcje, czy wystarczy wstrzymać się od głosu. Ale będzie się kierował interesem własnym, a nie Polski.
        To jest ta osławiona „SUWERENNOŚĆ” jaką wywalczył dla Polski pis? Obcy kraj, w dodatku o pośrednim znaczeniu w Europie, będzie decydował o dalszych losach Polski :)
        A tak krzyczeli, żeby nam się zagranica nie wtrącała.

        Władek z Kremla bardzo mocno stawia na destabilizację Europy. Szczególnie w naszej jej części. Podział i kryzys w Unii jest tym, na czym zależy mu najbardziej. Do tego stopnia, że potencjalnie istnieje takie ryzyko, że ułoży się z Orbanem (nie raz już się z nim układał). Na zasadzie, Słuchaj Wiktor, my ci damy rabat na gaz, jakiego nie mieliście nawet za czasów ZSRR. Ale jak będzie głosowanie nad sankcjami na Polskę, to dostaniesz nagłego ataku sraczki. Albo sms, że na Węgrzech czekają na ciebie super ściśle tajne akta w kancelarii do przeczytania. I nie podniesiesz ręki ani na tak, ani na nie. 1:27 reloaded?

        Czytaj także