Polskie dziecko nie trafi do ojca w Wielkiej Brytanii. Interweniował wiceminister

Polskie dziecko nie trafi do ojca w Wielkiej Brytanii. Interweniował wiceminister

Dziecko, zdj. ilustracyjne
Dziecko, zdj. ilustracyjne / Źródło: Fotolia / akf
W czwartej 11 stycznia Sąd Rejonowy w Gliwicach przychylił się do stanowiska Prokuratury Rejonowej Gliwice – Wschód w Gliwicach, oddalił wniosek obywatela Wielkiej Brytanii o wydanie mu małoletniej córki w trybie Konwencji haskiej.

Wniosek o wydanie córki złożył mieszkający w Wielkiej Brytanii ojciec dziecka, a zarazem obywatel brytyjski. W toku postępowania sądowego prokurator wskazał, że dziecko nie może zostać wydane ojcu zamieszkałemu w Anglii, zgodnie ze złożonym przez niego wnioskiem, albowiem sprzeczne byłoby to z dobrem dziecka. Sąd w całości uwzględnił te argumenty. W ocenie prokuratora powrót dziecka do Wielkiej Brytanii naraziłby je na szkodę fizyczną i psychiczną.

W sprawie interweniował sekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Michał Wójcik. Zwrócił się on do Prokuratury Krajowej z prośbą o podjęcie działań w tej sprawie. Z korespondencji przekazanej mu przez matkę małoletniej dziewczynki wynikało, że zachowania ojca w czasie, w którym wspólnie zamieszkiwali na terenie Wielkiej Brytanii, nosiły znamiona przestępstw przeciwko wolności seksualnej i obyczajności. Pokrzywdzoną przestępczymi zachowaniami ojca była jego małoletnia córka.

Prokuratura Rejonowa Gliwice – Zachód w Gliwicach, do której wpłynęło zawiadomienie matki dziewczynki, prowadzi także śledztwo dotyczące zdarzeń zaistniałych na terenie Wielkiej Brytanii na szkodę małoletniej dziewczynki. W toku tego postępowania prokurator wyjaśnia, czy doszło do popełnienia przestępstwa seksualnego wykorzystania małoletniego poniżej 15. roku życia (art. 200 par. 1 kodeksu karnego), seksualnego wykorzystania bezradności (art. 198 kodeksu karnego) i kazirodztwa (art. 201 kodeksu karnego). Postępowanie to jest w toku.

/ Źródło: Prokuratura Krajowa

Czytaj także

 6
  • Małe dziecko do lat kilkunastu związane jest bardziej z matką i chyba jest to wszystkim jasne. Matka musiałaby być wyjątkową nędzą by działać na szkodę swego dziecka. Ojcowie natomiast wybuchają wręcz uczuciami kiedy przychodzi do płacenia alimentów zawsze w ich mniemaniu za wysokich. Do tego dochodzi jeszcze urażona ambicja, że rzuciła ich baba, a do tego zrobiła w balona fundując sobie na ich koszt dzieciaka. W tych przypadkach potrzebna jest wrażliwość orzekających sędziów, bo do tej pory rozmawiało się z nimi o dziecku jak o przedmiocie targów, jak o jakiej rzeczy, która można wedle swojego widzimisię i preferencji dać ot tak sobie jednemu czy drugiemu. Dlatego mam wielki szacunek dla p. Wójcika za tą ustawę. Nie zmieni ona od razu podejścia do dziecka jako podmiotu, ale coś może z tym ruszy w umysłach. Temida bowiem może jest i ślepa, ale stanowczo nie powinna być głupia.
    • Ja chciałbym tylko zobaczyć tego "Brytyjczyka" bo jeśli chodzi o "poleczkę" to można łatwo się do myśleć z czym mamy do czynienia. W tym przypadku jednak lepiej żeby to wróciło do UK.
      •  
        Święta krowa matka-polaka pozbawiła dziecko ojca a polski sąd jej to klepną...
        Niestety, polki na zachodzie nie mogą zrozumieć, że sam fakt bycia kobietą nie daje im żadnych większych praw do dziecka niż ojcu. W Polsce sądy tego dalej nie rozumieją.
        Cóż, teraz matka-polka może w końcu złożyć pozew o alimenty od ojca. Oczywiście "na dziecko". Przecież od początku o to jej chodziło.

        W UK rodzic opiekujący się dzieckiem może dostać alimenty maksymalnie wysokości 15% dochodu NETTO drugiego rodzica (to max. na jakie pozwala prawo), realnie po uwzględnieniu innych okoliczności (wkład w opiekę drugie rodzica itp.) dostaje się 11-12%.
        A w Polsce? Sky is the limit!
        DO DZIEŁA MATKO-POLKO !
        A że dziecko nie ma ojca! To jego problem nie twój!
        • Wreszcie mamy prokurature

          Czytaj także