Weszli w tłum robotników czekających na pracę i zdetonowali ładunki. Nie żyje co najmniej 35 osób, blisko 100 odniosło rany

Weszli w tłum robotników czekających na pracę i zdetonowali ładunki. Nie żyje co najmniej 35 osób, blisko 100 odniosło rany

Mieszkańcy Iraku
Mieszkańcy Iraku Źródło:Newspix.pl / ABACA
Dwóch mężczyzn z kamizelkami wypełnionymi materiałami wybuchowymi wysadziło się w powietrze w stolicy Iraku. Jest wiele ofiar.

W poniedziałek 15 stycznia w Bagdadzie doszło do wyjątkowo krwawego zamachu terrorystów-samobójców. Dwóch zamachowców z kamizelkami ukrywającymi ładunki wybuchowe wmieszało się w tłum mężczyzn oczekujących na oferty pracy przy budowach. Zdarzenie miało miejsce na placu Tayaran, w samym centrum stolicy Iraku. To zatłoczone zwykle miejsce już wcześniej było celem ataków bojowników z tzw. Państwa Islamskiego.

Atak potwierdziło irackie ministerstwo spraw wewnętrznych. Na miejscy był także reporter agencji informacyjnej AFP, który donosił o ogromnej liczbie służb ochrony na miejscu tragedii. W wyniku zamachu zginęło co najmniej 35 osób, a ponad 90 zostało rannych. To kolejny w ciągu zaledwie trzech dni krwawy zamach terrorystyczny. W sobotę 13 stycznia w punkcie kontrolnym na północ od miasta doszło do ataku, w wyniku którego zmarło co najmniej pięć osób. Jak tłumaczą zagraniczni korespondenci, rosnącą przemoc ma związek z ogłoszonymi wyborami parlamentarnymi, zaplanowanymi na maj tego roku.

Źródło: BBC